Mindfulness w tłumie. 7 cech wyróżniających uważne osoby

Dziś troszkę porozglądamy się w tłumie. Spróbujemy dostrzec na twarzach przechodniów szczęście i spełnienie. Wampiry energetyczne będziemy omijać z daleka. Skupimy się na najbardziej pozytecznych przedstawicielach mindfulnessowego nurtu – tych, którzy swoją energią dzielą się całkowicie za darmo. Po trosze też inspirują, dają nadzieję i rozsiewają spokój.

Ludzie, którzy dodają skrzydeł

Codziennie mijamy na ulicach tysiące ludzi. Wchodzimy w interakcje z dziesiątkami z nich. Po niektórych spotkaniach czujemy się wyczerpani, a inne jakby dodają skrzydeł. Jedne znajomości i przyjaźnie chcemy pielęgnować, a od innych najchętniej ucieklibyśmy na drugi koniec świata. Jakich ludzi najchętniej widzielibyśmy w swoim otoczeniu? Jakie typy wybieramy na naszych najlepszych przyjaciół, trenerów i partnerów życiowych? Inaczej: w kim warto się zakochać? (Walentynki już jutro ;))

Dr Elisha Goldstein, współzałożyciel The Center for Mindful Living i autor „The Now Effect”, opracował, w formie 7-punktowej listy, idealną charakterystykę osoby uważnej (mindful). Jak takiego człowieka wyłowić z tłumu? Czy to w ogóle widać? Po czym poznać kogoś zarażonego mindfulness? No właśnie, sprawdźmy to razem i zakochajmy się.

7 cech wyróżniających uważne osoby

  • Z zaciekawieniem podchodzą do tego, co ma się wydarzyć

Będzie to, co musi być. Nasz wpływ na rozwój wypadków jest ograniczony, dlatego lepiej ze spokojem pozwolić rzeczom po prostu – dziać się. Osoby mindful nie przejmują się i nie zamartwiają na zapas. Co ma się stać i tak się stanie. Można wybrać jedynie w jaki sposób to na nas wpłynie. Nie należy zgubić nigdy, dziecięcej ciekawości. Uważni nie boją się odkrywać nowych lądów i z entuzjazmem podchodzą do nowych wyzwań.

  • Wybaczają sobie potknięcia – te małe i duże

Nikt nie jest doskonały, ani nieomylny. Każdemu zdarzają się wpadki, gafy, porażki i katastrofy (do katastrof zaliczam wylanie czerwonego wina na śnieżnobiały obrus już na początku obiadu… „w gościach”). Ważne żeby wyciągać z tych niefortunnych zdarzeń wnioski. Uczyć się wychodzić cało z opresji i w miarę możliwości naprawiać skutki złych decyzji. Uważni wiedzą, że ważniejsze od tego, że się upadło jest to w jakim stylu się wstaje.

  • Starają się zrozumieć zamiast oceniać i pielęgnują swój związek z naturą

W oryginale pada sformułowanie practise compassion, z ang. dosł. – praktykować współczucie. Osobiście nie trafia do mnie słowo współczucie  więc wolę zamieć je na zrozumienie. Wszystkim nam łatwiej przychodzi ocenianie czyjegoś zachowania i postawy niż pokuszenie się o znalezienie przyczyn jego działania. Nie sądzić, a zrozumieć. Oto jest zadanie. Osobom uważnym łatwiej się powstrzymać przed byciem Alfą i Omegą, nie uznają siebie jako jedynej wyroczni. Szanują zdanie innych. Potrafią dyskutować i konstruktywnie krytykować, ale też przyjmować krytykę. Patrzą ze zrozumieniem, a czasem nawet z anielską cierpliwością na wszystkie wydarzenia. Przede wszystkim starają się zrozumieć siebie i swoje potrzeby. Żyją dobrze i dają żyć innym.

  • Doceniają dobre chwile a porażki przyjmują z pokorą

Zachwycają się zwyczajnymi, prostymi momentami, czerpią z nich dobrą energię i zbierają siły do dalszego działania. A dzięki trudniejszym chwilom są jeszcze bardziej zdeterminowani do walki o siebie i swoje marzenia. Szczęśliwi ludzie skupiają się na tym, co mają. Nieszczęśliwi na tym, czego im brakuje.

  • Godzą się ze wszystkimi swoimi niedoskonałościami

Nie wszystkie wyglądamy jak pożądane cover girl, a nawet one – też tak nie wyglądają. Poświęcanie czasu na pielęgnację zdrowia i wyglądu jest jak najbardziej wskazane, ale należy pielęgnować też swoje wnętrze i od czasu do czasu łechtać swoje ego. Ludzie świadomi swojej wartości, są przekonani o tym, że zasługują na najlepsze… i to dostają. Nie zaśmiecają się złymi myślami i emocjami, tak jak nie zaśmiecają się fast food`em. Swoje niedoskonałości przekuwają w atuty. Kochają siebie.

  • Zwiększają poczucie własnej wartości, wierzą w możliwości swoje i innych

Z każdym dniem przekonują się o własnej zaradności i wierzą w to, że dadzą radę. Podejmują próby, nie przeraża ich widmo porażek czy ośmieszenia. Podstawą rozwiązania każdego problemu jest wiara w to, że faktycznie możemy mu podołać. Uważni- ufają sobie i wiedzą, że jeśli coś zaplanują to faktycznie mogą to osiągnąć. Pokładają  wiarę w innych. Dodają otuchy, wspierają dobrym słowem i motywują. Nie podcinają skrzydeł! Pozwalają im wyrosnąć. Szanują cudze wybory. Są najlepszymi przyjaciółmi, również dla siebie.

  • Akceptują przemijanie rzeczy

To chyba najtrudniejsze zadanie, bo często zbyt bolesne. Niby oczywiste, że wszystko przychodzi i odchodzi, i że ma swój czas – dobre czy gorsze chwile, emocje, ludzie, uczucia, a jednak ciężko nam się pogodzić z końcem, z rozstaniem i wtedy cierpimy. Taka natura rzeczy. Nic nie jest nam dane raz na zawsze, dlatego tym bardziej trzeba nauczyć się doceniać to, co mamy teraz. To jest nasze wszystko. Dobre chwile, kiedy jesteśmy razem, przeżywamy wyjątkowy czas. Osoby zarażone mindfulness kiedy kogoś kochają – mówią, że kochają, gdy są szczęśliwi – uśmiechają się do ludzi. Doceniają to co mają, tu i teraz. Gdziekolwiek są, są tam całym sobą.

Spostrzeż ich na ulicy…

Piękno skrywa się w błyszczących oczach. To jest to coś, co przyciąga, zaciekawia. Spokój ducha, poczucie sensu i celu, to widać od razu. W postawie, w gestach, w sposobie poruszania, w mimice. Można spotkać takich ludzi na ulicy. Wypatrzeć w tłumie. Oni uśmiechają się na widok mijanej, rozczulającej scenki. Idą krokiem zdecydowanym, ale spokojnym. Kiedy z nimi rozmawiasz są w pełni zaangażowani, stąd masz pewność, że na pewno Cię słuchają. Bije od nich pozytywna energia, zarażają uśmiechem i łagodniejszym nastawieniem. Widać, że są pewni tego kim są i są z tego zadowoleni.  Aż chciałoby się z nimi więcej przebywać, właściwie to trochę zaczynasz im zazdrościć … ale zaraz… jakie zazdrościć. Przecież to było o Tobie. To Ty jesteś taką mindful osobą. Dokopałeś się do zasobów pozytywnej energii w swoim wnętrzu, tryskasz nią i zarażasz innych. Rozsiewasz wokół siebie czarującą aurę. Myślisz o dobrym i szukasz dobra, dlatego przyciągasz dobro i dobrych przyjaciół. Piękna robota! Nie przestawaj! Potrzeba nam takich ludzi.



O autorze

Magdalena Pardiak
Absolwentka krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego, Instruktor Metody Pilates i form psychofizycznych. Stonowana ryzykantka. Wyda ostatnie pieniądze na dobrą książkę. Lubi grzebać w okolicach mózgu.

Inne artykuły tego autora