“Szczęśliwszy o 10%” Dan Harris – recenzja książki

„Zapomnij o wszystkich poglądach, które dotychczas wyznawałeś. Zapomnij o dziwacznym opakowaniu i nieszczęsnym bagażu kulturowym. Medytacja jest warta wysiłku, nawet jeśli wstydzisz się przyznać przed znajomymi, że ją praktykujesz” – tak Dan Harris zakończył swoją książkę “Szczęśliwszy o 10%”, w której bazując na własnych doświadczeniach opisał przedzieranie się przez tłum stereotypów, aby dowiedzieć się czym jest medytacja i co może ona dać Człowiekowi Zachodu.  

„Szukam kolejnego smacznego kąska na talerzu, zanim poczuję smak tego, który mam w ustach” – tak  ludzką tendencję do przechodzenia od jednego przyjemnego doświadczenia do kolejnego, bez osiągania satysfakcji, opisał Mark Epstein, wielokrotnie cytowany przez autora. Jeżeli Wy też jesteście Mistrzami w unikaniu teraźniejszości, ale chcielibyście to zmienić i zamiast jej unikać, zaprzyjaźnić się z nią, to koniecznie powinniście przeczytać książkę Dana Harrisa „Szczęśliwszy o 10%” wydawnictwa Samo Sedno.  Dan Harris, amerykański dziennikarz, autor reportaży i współprowadzący program Good Morning America w jednej książce zbiera teorie Eckharta Tolle, Marka Epsteina, Deepaka Chopry, przedziera się przez liczne odłamy New Age. Wszystko po to, aby opowiedzieć o tym, jak medytacja uważności (mindfulness) uczyniły jego życie szczęśliwszym o tytułowe 10%.  

Dan Harris i jego droga do medytacji uważności

Jako dziennikarz telewizyjny, pracował w ciągłym napięciu, stresie wywołanym ciągłą rywalizacją i presją oczekiwań. Mimo swoich osiągnięć, nigdy nie odczuwał pełni satysfakcji i zadowolenia. Nie potrafił okiełznać swojej dumy i ego, co skutecznie obniżało jego poczucie własnej wartości. Doszedł do momentu, w którym uświadomił sobie, że trzeba zmienić swoje życie, że trzeba przede wszystkim zacząć żyć swoim życiem. W taki sposób trafił na ścieżkę prowadzącą go do poznania medytacji uważności. Zanim jednak zdecydował się przejść na jasną stronę mocy, zaczynał od podstaw – poznawał ludzi związanych z mindfulness i ich sposób patrzenia na świat.

Szczęśliwszy o 10% 1

W rewelacyjny sposób rozprawia się z ograniczającymi stereotypami związanymi z medytacją:

„Medytacja ma ogromny problem z PR – głównie dlatego, że jej najbardziej znani orędownicy wykazują tendencję do mówienia cichym i spokojnym głosem, jak gdyby w tle akompaniowała im fletnia Pana. Jeśli jednak zdołasz pokonać tę kulturową przepaść, przekonasz się, że medytacja jest tak naprawdę ćwiczeniem mózgu. To sprawdzona technika, która pomaga ujarzmić głos w twojej głowie, tak aby przestał wodzić cię za nos.”

Dzięki dziennikarskiej dociekliwości, perfekcyjnie diagnozuje swój problem i natychmiast znajduje rozwiązanie:

„Przez pilne terminy i sprawy niecierpiące zwłoki, codziennie parłem naprzód, odhaczając kolejne punkty ze swojej listy zadań i stale marząc o tym, żeby skończyć jakąś rzecz i przejść do następnej, zamiast spokojnie cieszyć się tym procesem.”

Definicja uważności zawarta w książce “Szczęśliwszy o 10%”.Powtarzając za Tolle`m podaje prosty sposób na rozpoczęcie swojej przygody z mindfulness:

„Trzeba wydzielić krótkie chwile w swoim codziennym życiu, podczas których jesteśmy świadomi, ale nie myślimy (…) Można na przykład wziąć jeden świadomy oddech.”

Żeby w końcu przedstawić nam swoją definicję uważności (mindfulness):

„Sekretnym składnikiem buddyzmu jest coś co kryje się za zupełnie nijakim słowem uważność (mindfulness). Uważność to zdolność do uświadomienia sobie, co się dzieje w naszej głowie w danym momencie- czy jest to złość, zazdrość, smutek czy ból palca u nogi gdy potkniemy się o próg- w taki sposób, aby nie dać się ponieść emocjom.”

Szczęśliwszy o 10% 3

Jeżeli mindfulness choć trochę Cię intryguje, zapewniam, że spojrzenie Dana Harrisa na tę kwestię, zupełnie niestereotypowe, ani trochę nieckliwe sprawi, że odkryjesz mindfulness jako super siłę do zmiany swojego życia na lepsze choćby o 9%, to i tak warto. Bez obaw, nie trzeba stać się buddystą. Książkę czyta się przyjemnie lekko, wręcz słychać myśli autora. Jego świeże spojrzenie na kwestię medytacji, kompletnie odbiega od powszechnych skojarzeń, skutecznie rozwiewa wątpliwości. Dan Harris stawia pytania, które zapewne i Ciebie nurtowały, ale może nie miałeś ich komu zadać. On dotarł do ludzi, którzy większą część życia praktykują uważność i uzyskał odpowiedzi na te pytania. Nauczył się też samemu sobie na nie odpowiadać. Trzeba  mieć ochotę i ciekawość, aby odkrywać nowe rzeczy. Trzeba chcieć się uczyć całe życie i pracować na swoje szczęście, a nie czekać aż wszystko samo przyjdzie. Trzeba mieć odwagę by ryzykować i zmieniać swoje życie. Uczmy się całe życie i nie bójmy się próbować nowych rzeczy. Może część z nich uczyni nas szczęśliwszymi…

Podsumowując: czy warto przeczytać książkę “Szczęścliwszy o 10%” Dana Harrisa?

„Chwila obecna sto wszystko, co mamy. Wszystkie wydarzenia z naszej przeszłości działy się w swoim TERAZ. Wszystko, co przeżyjemy w przyszłości, będzie miało swoje TERAZ

 



O autorze

Magdalena Pardiak
Absolwentka krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego, Instruktor Metody Pilates i form psychofizycznych. Stonowana ryzykantka. Wyda ostatnie pieniądze na dobrą książkę. Lubi grzebać w okolicach mózgu.

Inne artykuły tego autora