7 Lekcji Uważności Od Małego Księcia

Znacie „Małego Księcia”? Na pewno! W końcu nie bez powodu większość ludzi twierdzi, że na bezludną wyspę zabrałoby ze sobą właśnie tę książkę. Szczerze przyznam, że to był główny powód, dla którego jakieś 15 lat temu sięgnęłam po tę lekturę. Zaintrygowało mnie, dlaczego ktoś woleli zabrać ze sobą taką cieniutką książeczkę, zamiast np. „Przypadki Robinsona Crusoe” – lektury, która moim zdaniem też by się przydała w takich okolicznościach. Szybko się przekonałam, że ten wybór jest jednak słuszny. Następnym razem, kiedy ktoś się Ciebie zapyta: „Jakie znasz książki od mindfulness?”, będziesz wiedzieć, że znasz właśnie tę! 

Objętość mała, zaledwie 70 stron i to jeszcze z ilustracjami, ale jaka treść! Praktycznie każde zdanie może zostać naszą mantrą. W zależności od nastroju i tego z jakim nastawieniem ją czytamy, znajdujemy odpowiedź na każde pytanie. To chyba fenomen Exupéry’ego. Tym razem zdecydowałam powrócić do „Małego Księcia” w poszukiwaniu złotych myśli o uważności. Oto efekty:

Lekcja 1 – „Zawsze wydaje się, że w innym miejscu będzie lepiej”

Czyli ciągłe życie tym co będzie za miesiąc, za rok, jak skończę pracę, jak zmienię mieszkanie. Cały czas mamy wrażenie, że będąc gdzie indziej, z kimś innym bylibyśmy szczęśliwsi. Nieustannie w biegu za niedoścignionym, zapominamy o docenianiu teraźniejszości, bo nie mamy na to czasu. Nie dostrzegamy, że to co jest teraz też może być źródłem szczęścia.

Lekcja 2 – „Ludzie… wpadają w wartki prąd czasu, nie pamiętając już czego szukają. Machając gorączkowo rękami, kręcąc się w kółko… To nie ma sensu”

książki o mindfulness

Biegając nieustannie za „lepszym”, ignorujemy to, co naprawdę ważne, stajemy się obcy dla najbliższych, zapominamy o okazywaniu uczuć, nie mamy czasu, żeby zwyczajnie pobyć razem. Bez sensu. Trzeba samemu sobie odpowiedzieć na pytanie: co ma sens w moim życiu? I temu poświęcać czas i energię. To też lekcja zdrowego konsumpcjonizmu – niech nigdy towar nie będzie ważniejszy niż człowiek.

Lekcja 3 – „Na pustyni jest się trochę samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi”

Kawiarnia, młodzi ludzie, cisza, #wspólnywypad #goodtime #friends. Nikt nie rozmawia, nikt się nie śmieje, bo każdy zapatrzony jest w ekran swojego telefonu. To jeden z przygnębiających przykładów samotności XXI wieku. W sieci mamy pięciuset znajomych, ale zapominamy, że z ludźmi można się też przyjaźnić bez pośrednictwa Internetu. Zatracamy umiejętność spędzania czasu offline.

Lekcja 4 – „Przeżywam wszystko i wszystkich zbyt mocno”

Stres to nie samo zdarzenie, a bardziej nasza reakcja na nie. Nie wszystko, co myśli nasz mózg, jest prawdą. Zależy czy wierzymy w to bezkrytycznie, czy potrafimy w porę zorientować się, kiedy zaczynamy wyolbrzymiać znaczenie jakiegoś wydarzenia, komentarza, czyjejś reakcji. Trzeba wyrabiać w sobie nawyk „odpuszczania”. Nie można być perfekcyjnym, ale to nie wyklucza możliwości bycia szczęśliwym. Nie da się wszystkiego kontrolować. Trzeba umieć dać sobie spokój, nie zadręczać się czymś czego zmienić nie możemy albo zmiana czego nie zależy od nas. Tak jest zdrowiej.

Lekcja 5 – „Zrób mi tę przyjemność… uwielbiaj mnie mimo wszystko”

A najważniejsze – uwielbiaj siebie mimo wszystko. Wybaczaj sobie drobne błędy i potknięcia. Ze zrozumieniem traktuj siebie gdy masz gorszy dzień. Nie obwiniaj się. Naucz się odpoczywać i fundować sobie małe przyjemności. Pracuj nad swoim rozwojem i bez poczucia winy rezygnuj z rzeczy, które mu nie służą. Odważnie mów NIE, kiedy nie masz na coś ochoty i nie rób niczego na siłę. Bądź przekonany, że to, czego się podejmujesz, to faktycznie to, czego chcesz. Praktykuj tak zwany „zdrowy egoizm”.

Lekcja 6 – „Jeśli będziesz przychodził przykładowo o czwartej, zacznę być już szczęśliwy o trzeciej”

Nieco odbiega od idei mindfulness, ale bardziej bym się skupiła tu na aspekcie pielęgnowania w sobie pozytywnych uczuć, pozwalać im trwać w nas i kolorować atmosferę jak najdłużej. Czerpać z pozytywnych wydarzeń, spotkań, słów, energię i posyłać ją dalej. Z tych negatywnych zbierać doświadczenia, poddawać realistycznej ocenie, wyciągać wnioski i stawać się dzięki nim mądrzejszym. Nie zatruwać sobie nimi życia. Po prostu – nie przesadzać.

uważność

Lekcja 7 – „Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”

Nie oceniać pochopnie ani siebie, ani innych. Pozwalać sobie na błędy i umieć się do nich przyznawać. Być wyrozumiałym. Doceniać siłę pozytywnych uczuć. Być ludzkim. Chętnie pomagać. Pamiętać o mocy drobnych gestów i zachowań. Uśmiechać się do siebie nawzajem i mówić wprost o uczuciach. Nie komplikować niepotrzebnie. Nie kombinować. Niby łatwo, a jednak trudno…

Dla mnie Mały Książę to synonim prostolinijności. Rewelacyjna opowieść o tym, jak nie komplikować bez sensu najprostszych rzeczy, o mocy przyjaźni i prawdziwych, spontanicznych uczuć. Jak doceniać to, co mamy i uczyć się przeżywać to, co dzieje się w tej chwili. Teraz już wiem, że to też opowieść o uważności. O umiejętności zwalniania w pędzącym świecie.  Odnajdź swój dobry moment, żeby zwolnić i skupić się na esencji szczęśliwego życia.


Zacznij praktykować jogę dla lepszego samopoczucia i zadowolenia z życia! Odkryj sesje jogi i naszych nauczycieli w Internetowym Studio PortalYogi.



O autorze

Magdalena Pardiak
Absolwentka krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego, Instruktor Metody Pilates i form psychofizycznych. Stonowana ryzykantka. Wyda ostatnie pieniądze na dobrą książkę. Lubi grzebać w okolicach mózgu.

Inne artykuły tego autora