A może joga na świeżym powietrzu?

Są wakacje, środek lata, czyli okres kiedy powinniśmy przebywać jak najwięcej na świeżym powietrzu. Często jednak wymawiamy się brakiem czasu. Starając się jak najlepiej wykorzystać tych kilka wolnych chwil, które mamy po wywiązaniu się ze wszystkich naszych dziennych obowiązków, sami siebie stawiamy przed wyborem: albo spacer albo joga.

Tymczasem najzwyczajniej w świecie „na jogę” możemy sobie pójść spacerem. Co więcej – możemy upiec przysłowiowe dwie pieczenie na jednym ogniu i praktykować jogę na świeżym powietrzu. 

Co zrobić, żeby tego typu aktywność była udana?

Znajdź fajne miejsce

Otoczenie ma duży wpływ na Twoje samopoczucie a także na jakość Twojej praktyki. Wiadomo, że tysiąc razy przyjemniej będzie Ci się ćwiczyło nad brzegiem przepięknego jeziorka, niż przy ruchliwej ulicy. Dlatego nie ćwicz gdzie popadnie. Być może masz w głowie jakieś fajne miejsce mijane ostatnio na spacerze? Warto się tam właśnie udać.

Co ważne, brak „fajnego miejsca” nie powinien stać się wymówką – lepiej ćwiczyć na własnym, maleńkim balkonie, niż wcale.

Weź również pod uwagę kwestię prywatności, która jest bardzo indywidualna. Są osoby które chętnie będą ćwiczyły w miejscu publicznym (tym samym motywując przechodniów do aktywności), ponieważ absolutnie nie przeszkadza obecność innych. Są również tacy, którzy nie wyobrażają sobie tego, że ktoś mógłby podglądać ich podczas praktyki.

joga na świeżym powietrzu

Wybierz odpowiednią porę

Oczywiście każda chwila wykorzystana na praktykę jest cenna, jednak decydując się na ćwiczenie na świeżym powietrzu warto wziąć pod uwagę kilka kwestii.

Po pierwsze – unikamy ćwiczenia w samo południe. Zwykle słońce jest wtedy naprawdę ostre i bardzo łatwo o poparzenie. Poza tym w temperaturze powyżej 30 stopni, a i takie bywają, może nie być zbyt przyjemnie.

Problematyczne jest również ćwiczenie już po zachodzie słońca, ponieważ staniemy się bardzo łatwym łupem dla komarów. Ciężko będzie nam utrzymać równowagę w vrksasanie, podczas gdy jakiś owad będzie w tym czasie próbował wejść nam do ucha.

Zwykle najlepszą porą okazuje się być poranek – być może uda Ci się wygospodarować choć 15 minut przed wyjściem do pracy? Dobrym wyjściem jest również wczesne popołudnie.

Wykorzystaj to, co zastaniesz

W domu i w szkołach jogi przyzwyczailiśmy się do korzystania z różnego rodzaju pomocy – bloczków, ścian czy pasków. Jeśli jednak ćwiczymy na świeżym powietrzu, warto do naszej praktyki wpleść trochę natury. Możesz użyć drzewa jako pomocy przy staniu na rękach czy na głowie. Ćwicząc na plaży, spróbuj choć na chwilę zeskoczyć z maty – bezpośredni kontakt z piaskiem to wspaniały masaż i dodatkowa stymulacja dla Twoich stóp. Przy pozycjach wymagających balansu – skup swój wzrok na jakimś cudownym, nieruchomym widoku lub detalu.

Znajdź zajęcia na świeżym powietrzu

Nie zawsze jesteśmy gotowi na samodzielną praktykę, dlatego wyjście do parku jedynie w towarzystwie maty, może się wydawać przerażające. Na szczęście i na to jest rada – w wielu miastach podczas wakacji organizowane są plenerowe zajęcia jogi. Warto wykorzystać taką możliwość, zwłaszcza, że większość tych zajęć odbywa się zupełnie nieodpłatnie.

Jest to również fajna okazja dla osób, które jeszcze nigdy w życiu nie miały styczności z jogą – plenerowe lekcje są zwykle na poziomie początkującym. 

A może by tak bez maty?

Na co dzień większość z nas korzysta z maty. To zupełnie normalne, zwykle ćwiczymy na podłodze, przez co potrzebujemy dodatkowej amortyzacji i ochrony przed ślizganiem się.

Na świeżym powietrzu możemy spróbować ćwiczyć bezpośrednio na ziemi. Wybierz miejsce pośród zielonej trawy albo na ciepłym, nadmorskim piasku. Zobaczysz, że nie ma nic przyjemniejszego dla Twoich stóp.

Co ciekawe, może się okazać, że z matą w plenerze jest… trudniej. Często podłoże bywa nierówne, przez co na macie tworzą się niewygodne wybrzuszenia. Jeśli koniecznie chcemy mieć coś pod stopami, bardzo możliwe, że w takiej sytuacji lepiej poradzi sobie koc lub ręcznik.

Przy pozycjach leżących, jeśli obawiasz się piasku i źdźbeł trawy we włosach albo bezpośredniego kontaktu z mrówkami chociażby, zawsze możesz posłużyć się ręcznikiem. Da Ci to zdecydowanie lepszy kontakt z podłożem niż gąbkowa mata.

joga na świeżym powietrzu

Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza… i odgłosy natury

Uwielbiam ćwiczyć przy muzyce i wielu z Was zapewne również to lubi. Mimo wszystko naprawdę polecam wybranie się w plener bez słuchawek i jakiegokolwiek źródła muzyki. Nie raz już spotkałam się z opinią, że bezpośredni kontakt z naturą zwiększa nasze poczucie szczęścia i pozwala lepiej i szybciej się odstresować.

A prawdziwe odgłosy natury możemy usłyszeć dopiero wtedy, gdy pozbędziemy się wszystkich współczesnych zagłuszaczy.

Udało Wam się skorzystać z pięknej pogody ostatnich miesięcy i poćwiczyć jogę na świeżym powietrzu?

Praktykuj jogę z Natalią Knopek

W Internetowym Studiu PortalYogi znajdziecie sesje jogi online przygotowane przez Natalię, nauczycielkę jogi
>> Zapisz się do Studia, żeby zacząć ćwiczyć już dziś!

Praktykuj jogę w domu (1)



O autorze

Natalia Knopek
Natalia Knopek – nauczycielka jogi i twórczyni bloga simplife.pl oraz kanału na YouTube. Swoją własną praktykę definiuje jako jogę dynamiczną, stworzoną w oparciu o klasyczny przekaz.
Gloryfikuje życie w rytmie slow, smaczne i zdrowe jedzenie, a także minimalizm w życiu codziennym. Wartości, które ceni przede wszystkim to wysoka jakość, piękno i dobry smak.

Inne artykuły tego autora