Joga Ashtanga W Purple Yoga Valley

Czy marzyliście kiedyś o praktyce jogi w Indiach? Można się tam kształcić i doskonalić pod okiem najbardziej doświadczonych i inspirujących joginów z całego świata. O tym jak naucza się jogi Ashtanga podczas Yoga Retreat i jak to jest być uczniem jogi w Indiach opowiada Marta M. Głowacka, która właśnie jest tam na swoim kolejnym kursie.

Kino MacGregor

Razem z moimi nauczycielami – Kino i Timem

Niemały przywilej

Kto ćwiczy ten wie, ze droga przez Ashtange to ciężka praca. Jednakże sowicie wynagradzana i każda godzina praktyki wraca w postaci wewnętrznego spokoju, akceptacji i łagodnosci które zaczynają gościć w codziennym życiu…
Jedną z najbardziej inspirujących i zarazem wymagających nauczycieli ashtanga jogi, albo jogi w ogóle, od których miałam okazję się uczyć, jest Kino MacGregor – najmłodsza z certyfikowanych nauczycielek KPJAYI – instytut ashtanga jogi w Mysore – mająca za sobą ponad 15 lat codziennej praktyki. A jednym z piękniejszych miejsc jakie można wymarzyć sobie do codziennych ćwiczeń jest Purple Yoga Valley w północnej części stanu Goa.
Spotkał mnie przywilej niemały i jestem właśnie tutaj, w sercu Indii, raczej turystycznym, ale miejscu nadal pięknym i na pewno wyjątkowym, na dwutygodniowym Yoga Retreat z dwójką wybitnych nauczycieli Timem Feldmannem i Kino MacGregor.

joga ashtanga praktyka Mysore

Decydując się na Yoga Retreat masz szansę skupić się na sobie i praktyce w zupełnie nowym, inspirującym otoczeniu

Życie w Purple Valley

Dzień w Purple Yoga Valley zaczyna się pobudką o 6:00. Na dworze jeszcze ciemno i zimno (sic!), bo nawet na Goa styczniowe poranki są chłodne, a my już w lekkich strojach do praktyki, owinięci ciepłymi szalami, szurając klapkami po wilgotnym od rosy podłożu, drepczemy do shali.
Tak zwany ‚mysore’ czyli praktyka własna. Początkujący, zaawansowani, wszyscy razem, w jednej sali, każdy w swoim tempie. Dwoje nauczycieli i dwoje asystentów. Niektórzy z nas zmagają się jeszcze z Surya Namaskar (powitanie słońca), inni wyginają się już w Kapotasana lub próbują swoich sił w Adho Mukha Vrksasana (stanie na rękach).
Na codzień, w Berlinie, praktykuję sama, dlatego energia jaką wytwarza trzydzieści gorących i spoconych od wysiłku ciał jest dla mnie czymś niesłychanie pięknym i motywującym do tym głębszej praktyki. A bywa niełatwo.

joga ashtanga praktyka Mysore

Poranna praktyka Mysore

Ostatni posiłek jadłam dzień w cześniej o godzinie 18:00. Zbliża się 8:00 rano, a przede mną jeszcze kilka asan, i chociaż nie czuję głodu (ssanie w żołądku mija przeważnie po kilku pierwszych głębokich skrętach) powoli opadam już sił. Drganie w udach i przemęczone mięśnie brzucha – norma. Właśnie w taki sposób trenujemy wytrwałość i uczymy się pokonywać własne granice.
Wreszcie koniec, szybki prysznic i niewiarygodnie obfite śniadanie w postaci bufetu. Misy pełne abruzów, papai, ananasów, śliwek, swieżych mango i daktyli. Owsianka, granola, lokalny ‚curd’ czyli jogurt domowej roboty ze sfermentowanego krowiego mleka, banany, tuskawki (!), mus z fig i bakalii, masło orzechowe, konfitura z banana i miodu, ziołowa herbata, kawa, aromatyzowana naturalnymi olejkami woda… I bądź tu jogi.

yoga retreat indie

Trzeba znać umiar, to część praktyki – śniadanie nie pomaga 😉

Trzeba znać umiar. Myślę, to może część praktyki, żeby znać swoje możliwości i trenować silną wolę. Dlatego ograniczam się do niewielkiej miski owsianki z papają. Kolejne zajęcia, bardziej teoretyczne, zaplanowane są na godzinę 16. Mamy więc kilka godzin żeby poleżeć nad brzegiem basenu, złapać taksówkę i pojechać się na plażę, albo – i za to odkrycie wszyscy dziękujemy wspaniałemu koledze z Australii (Thank you, Nick!) – przejść się do ashramu położonego piętnaście minut drogi od naszego ośrodka i wziąć udział w Yoga Nidra – głębokiej medytacji prowadzonej przez jednego z uczniów Satyananda Saraswati, ze szkoly jogi w Bihar.

yoga retreat indie

W czasie wolnym można pomedytować lub…

yoga retreat indie

…zrelaksować się przy basenie. Każdy spędza czas tak, jak lubi.

No i lunch, a potem kolacja. Może powinnam napisać osobny artykuł o wariacji na temat wegetariańskiej kuchni indyjskiej, jaką mamy tu okazję smakować. Momentami zastanawiam się, czy nie wolałabym żeby serwowali nam tylko ryż z dal (bardzo prosta i popularna w Indiach potrawa z soczewicy) i chutney. Byłoby łatwiej.
Dieta jest ważna, bo każde dodatkowe centymetry w talii na pewno nie ułatwią praktyki. A dlaczego warto praktykować, i o co właściwie w tym wszystkim chodzi… Rozmawiałam o tym niedawno z Timem, moim nauczycielem. Napiszę wkrótce.
Namaste
Marta M. Głowacka
I jeszcze kilka zdjęć! (Więcej znajdziecie w albumie na Facebooku)

yoga retreat w indiach

Ashwem Beach, jedna z plaż na której uczestnicy kursu spędzają czas wolny

joga retreat w Indiach

Otoczenie, w którym odbywa się kurs jest bardzo ważne. Tak wyglądał nasz ogród

yoga retreat w indiach

Miejsce sprzyjało też czytaniu, relaksacji i oczywiście nawiązywaniu nowych znajomości

Polecane Artykuły

Artykuły, które mogą Ci się spodobać.

Zapisz się do Newslettera!

Dołącz do naszej jogowej społeczności. Otrzymasz od nas darmowe materiały pomocne w praktyce jogi, cotygodniową inspirację oraz ekskluzywny dostęp do jogowych wydarzeń oraz promocji.