Praca Nad Sobą W Terapii Ajurwedyjskiej – Konferencja Jogi (Część I)

Podczas I Międzynarodowej Konferencji Naukowej Jogi i Ajurwedy w Pałacu Sulisław Ewa Strzemecka przeprowadziła wyjątkowy wywiad z Vijay Jain, lekarzem, który po wielu latach praktyki chirurgicznej oddał się zgłębianiu i praktykowaniu Ajurwedy. Zapraszamy do lektury!
konferencja jogi
Proszę opowiedzieć nam o sobie.
Nazywam sie Vijay Jain, jestem dyrektorem medycznym w instytucie „Amrit Ayurveda dla zdrowia doskonałego” na Florydzie. Z wykształcenia jestem chirurgiem ogólnym z dużym doświadczeniem w laparoskopii. Praktykowałem jako chirurg przez 40 lat, a kolejne 15 poświęciłem na naukę ajurwedy. Przez ostatnie 5 lat zajmowałem się prawie wyłącznie ajurwedą, a na początku tego roku przeszedłem już ostatecznie na emeryturę z chirurgii.
Chirurg i specjalista ajurwedy to dosyć niekonwencjonalne połączenie, przynajmniej jak na warunki europejskie. Co zainspirowało Pana do zainteresowania się ajurwedą?
Moją inspiracją była niestety konieczność. Zachorowałem na chorobę autoimmunologiczną – stwardnienie rozsiane, które połączone jest ze stanem zapalnym praktycznie wszystkich ważnych mięśni. Znalazłem się na wózku inwalidzkim. To było 25 lat temu. Próbowałem najskuteczniejszych metod medycyny klasycznej w najlepszych klinikach – w Manchester, w Minnesocie. Postawiono mi diagnozę, wypisano sterydy i zlecono chemioterapię oraz zabroniono chodzić, ponieważ prowadziłoby to do uszkodzenia mięśni. Dzięki temu mój stan trochę się poprawił, ale później zaczęły się nawroty choroby i trwało to 9 lat – aż do czasu, kiedy polecono mi metody ajurwedyjskie. Pojechałem więc do Indii i zacząłem praktykować jogę i ajurwedę. Przeszedłem 3-letnią kurację ajurwedyjską, po której choroba ustąpiła definitywnie.
Jak wyglądała ta terapia? Czy była to joga połączona z oczyszczającymi zabiegami panchakarmy?
Praktyka jogi obejmuje 8 części – są to zasady moralne, asany, pranayama, pratyahara i praktyki medytacyjne: dharana, dhyana, samadhi. Te aspekty hatha jogi uczą nas, jak uwalniać blokady emocjonalne. Stwardnienie rozsiane jest chorobą, odnośnie której nie można stwierdzić konkretnej przyczyny, w medycynie konwencjonalnej mówimy o „chorobach idiopatycznych”. Ajurweda mówi, że przyczyna jest w Tobie, Twoje ciało po prostu reaguje na pewne procesy zachodzące w Tobie samym, zabijasz się sam. Według ajurwedy stwardnienie rozsiane wynika z nadmiaru doszy pitta, który prowadzi do uszkodzenia mięśni.Moja terapia zawierała elementy zarówno jogi, jak i ajurwedy – konkretnie zabiegi panchakarmy połączone z rasajanami (toniki regenerujące tkanki), asany i medytacja – to wszystko pomogło mi wrócić do zdrowia. Było to kompleksowe leczenie i to jest bardzo ważny aspekt – wielu ludzi chciałoby dostać lekarstwo na konkretną chorobę i od razu wyzdrowieć. Terapia ajurwedyjska wymaga niesamowitego zaangażowania całej jaźni, inaczej niż medycyna konwencjonalna. W medycynie tradycyjnej idę do lekarza, on przepisuje mi lekarstwo i często symptomy znikają. Ale przez to nie znika choroba jako taka. W jodze i ajurwedzie wymagana jest praca nad sobą, nad własną świadomością. Jeśli ktoś nie jest gotowy do podjęcia tego wysiłku, ani joga, ani ajurweda nie zadziałają.
Co jest według Pana przyczyną tak powszechnych dziś tzw. chorób cywilizacyjnych jak cukrzyca, choroby serca, choroby krążenia, etc.?
Z punktu widzenia ajurwedy stan naszego ciała i umysłu jest rezultatem wszystkich naszych dotychczasowych doświadczeń. To, kim jestem dziś i jaki jest stan mojego umysłu wynika więc z tego, w jaki sposób „zmetabolizowałem” moje doświadczenia życiowe z przeszłości – w moim przypadku z okresu 65 lat. Jeśli chcę coś zmienić, muszę zmienić sposób mojego doświadczania. Moje doświadczenia powinny korzystnie wpływać na stan mojego ciała i umysłu, na moja dharmę, obowiązki, mój cel życiowy.
Nieważne, co jest akurat dostępne. W świecie materialnym jest mnóstwo rzeczy, zajęć, wrażeń, ale przecież nie muszę ich wszystkich mieć. Na tym polega medytacja – zajmujesz się wyłącznie tym, co jest dla Ciebie dobre.

Na rynku są setki rodzajów pożywienia, ale czy ja muszę wszystkiego spróbować? Nie, potrzebuję tylko tego, co jest dla mnie dobre. Ciężka praca, która daje pieniądze i satysfakcję, często połączona jest ze stresem, który jest najważniejszą przyczyną chorób cywilizacyjnych. Ale czym tak naprawdę jest stres? To moja reakcja na środowisko zewnętrzne. Jeśli oczekuję czegoś od świata, będę zestresowany. Stres to niespełnione pragnienia, więc jeśli one się zmienią i zostaną dopasowane do moich rzeczywistych potrzeb, nie pojawi się stres. To jest sedno problemu.
Przytoczę przykład: odgrywamy w życiu różne role, ja np. byłem chirurgiem, jestem specjalistą ajurwedy, ojcem, mężem, synem, bratem. Joga uczy nas, że są to tylko role, Ty sam nie jesteś żadną z tych ról, a zarazem jesteś nimi wszystkimi jednocześnie. Ale nie powinniśmy identyfikować się z tymi rolami. Nie tyle jestem chirurgiem, co odgrywam rolę chirurga. Wtedy nie przywiązuję się do mojej roli i do działania. W momencie kiedy zaczynam wierzyć, że jestem chirurgiem, identyfikuję się z tą rolą, społeczeństwo zaczyna ode mnie oczekiwać, abym zachowywał się jak chirurg. Powinienem nosić drogie garnitury, mieć duży dom, jeździć pięknym samochodem, etc. Wtedy muszę bardzo dużo pracować, aby spełnić te wszystkie wymagania, aby społeczeństwo mnie zaakceptowało. I wówczas pojawia się stres. A może ja tak naprawdę w ogóle nie potrzebuję tych wszystkich rzeczy? I nie chodzi tu o to, żeby ich nie mieć, nie odnosić sukcesów, tylko żeby się do nich nie przywiązywać. Bez nich tak samo jestem sobą. Gdy się nie przywiązuję, te wszystkie rzeczy mogą zniknąć, a ja jako Ja pozostaję taki sam. Klucz do zlikwidowania stresu leży więc w tym, aby nie przywiązywać się do swojego działania, do swojej roli.

Jest pan dyrektorem medycznym w Amrit Ayurveda Center na Florydzie. Proszę opowiedzieć nam o stosowanych tam kompleksowych terapiach ajurwedyjskich.
Uważam, że każdy system leczenia ma swoje zalety. Także medycyna konwencjonalna – ona świetnie zajmuje się ciałem fizycznym. Człowiek ma trzy podstawowe ciała – fizyczne, mentalne i duchowe. Medycyna konwencjonalna koncentruje się na ciele fizycznym, więc jeśli złamałbym sobie nogę, poszedłbym do lekarza medycyny tradycyjnej. Nie znaczy to jednak, że samo zaopatrzenie nogi spowoduje uzdrowienie mnie. Ono pochodzi wyłącznie z wnętrza. Rozróżniłbym tutaj dwa pojęcia – leczenie i uzdrawianie. Leczenie polega na usunięciu wszystkich symptomów choroby, uzdrowienie następuje zaś na poziomie prany (energii). Możesz więc umierać na raka, ale jesteś uzdrowiony na poziomie duchowym i to jest najważniejsze.
Aby osiągnąć stan uzdrowienia, potrzebujemy różnych systemów leczenia. Do likwidowania symptomów potrzebujemy medycyny konwencjonalnej, w konkretnych przypadkach możemy potrzebować homeopatii, czasem skuteczniejsze okazują się akupunktura, medycyna chińska czy joga. Najlepiej jest kombinować ze sobą różne metody odpowiednio do indywidualnego przypadku i wtedy powstaje system, który jest znacznie efektywniejszy niż każda metoda z osobna. Ani sama ajurweda, ani sama medycyna konwencjonalna nie mogą rozwiązać wszystkich problemów, dać odpowiedzi na wszystkie pytania, ale jeśli połączymy te metody, powstaje nowa jakość.
Podam przykład: jeśli przychodzi do mnie pacjentka z rakiem piersi, to nie proponuję jej terapii ajurwedyjskiej. Najpierw kieruję ją do chirurga, aby usunął guz. Ale guz jest tylko symptomem. Usuwamy go, ale przyczyna pozostaje. Pacjentka może potrzebować napromieniowania albo chemioterapii, ale to też tylko usuwa oznaki. Podczas leczenia symptomów można zastosować pomocniczo terapię ajurwedyjską, aby wzmocnić odporność tej osoby i dzięki temu zminimalizować efekty uboczne leków. Ale nawet kiedy terapia konwencjonalna zostanie zakończona, przyczyna niezmiennie istnieje, nie została usunięta. A przyczyną choroby nowotworowej jest nagromadzenie toksyn w organizmie, także toksyn emocjonalnych. Dopiero kiedy leczenie konwencjonalne zostanie zakończone, można zająć się przyczynami, stosując jogę i ajurwedę. Oczywiście możemy uczyć pacjentów medytacji także w trakcie terapii farmakologicznej, to zawsze indywidualna sprawa, ale najważniejsze jest kompleksowe podejście do pacjenta. Nie dyskredytujemy żadnej metody leczenia, ale staramy się korzystać z wielu rozwiązań w zależności od indywidualnych potrzeb pacjenta.
Co jest według Pana źródłem zdrowia i spełnionego życia?
Prawdziwym źródłem zdrowia jest połączenie z uniwersalnym polem świadomości. W trakcie medytacji synchronizujemy się z tym polem energii i to daje nam zdrowie. Podczas konferencji definiowałem zdrowie jako „svastra” – gdzie sva oznacza świadomość, a stra – stan, a więc źródłem zdrowia jest stan pełnej świadomości i połączenia z uniwersalnym polem świadomości. Wtedy twoja inteligencja i umysł pracują w taki sposób, że kreują zdrowie. Nie martwisz się tym, co ta czy inna osoba o Tobie myśli, ale jesteś prowadzony przez wyższe „Ja” i wiesz, jakie doświadczenia powinieneś dopuszczać do swego wnętrza, aby pozostać w równowadze. Zdrowie, świętość, jedność – to w gruncie rzeczy to samo. Kiedy jesteś zdrowy, jesteś święty i jesteś w jedności.
Choroba pojawia się, kiedy jesteśmy oddzieleni od pola świadomości, kiedy ego determinuje nasze życie. Utożsamianie się z ego to oddzielenie od naszej prawdziwej jaźni. Zaczynamy wierzyć, że jesteśmy tym, co myślą o nas inni. Przecież wszystko, co wiem o sobie, zostało mi powiedziane przez innych. Rodzice, społeczeństwo mówią: jesteś chirurgiem, jesteś ojcem, jesteś mężczyzną, jesteś kobietą – wszystko, z czym się identyfikujemy, pochodzi z zewnątrz. Kiedy zaczynam w to wszystko wierzyć, tracę połączenie z moim prawdziwym ja, które jest tzw. Świadkiem. I utrata tego połączenia powoduje, że zaczynam działać w taki sposób, aby spełnić oczekiwania otoczenia, społeczeństwa. Tu często zaczyna się choroba.
Druga część wywiadu dostępna TUTAJ
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o kolejnej edycji konferencji – kliknij baner poniżej:
konferencja jogi

Polecane Artykuły

Artykuły, które mogą Ci się spodobać.

Zapisz się do Newslettera!

Dołącz do naszej jogowej społeczności. Otrzymasz od nas darmowe materiały pomocne w praktyce jogi, cotygodniową inspirację oraz ekskluzywny dostęp do jogowych wydarzeń oraz promocji.