Izabela Witek

Choroba, którą ma co 10 Kobieta – Jak joga pomogła mi w Endometriozie

Endometrioza to choroba ginekologiczna należąca do chorób estrogenozależnych. Powody jej pojawienia się mogą być bardzo różne.

Endometrioza – choroba przebiegła, którą wedle statystyk badań posiada co 10 kobieta. Czuję się wyróżniona – jestem jedną na dziesięć. Żyję normalnie, nie poczuwam się do tego choróbska, a dzięki jodze jej skutki uboczne są zniwelowane do minimum.
W tym artykule dowiesz się:

Zrozumieć endometriozę – czy i Ty możesz zachorować?

Endometrioza to choroba ginekologiczna należąca do chorób estrogenozależnych. Powody jej pojawienia się mogą być różne: wczesna pierwsza miesiączka, krótkie cykle miesiączkowe lub długie, choroba może być też dziedziczna albo może wystąpić u kobiet, które przechodziły operacje ginekologiczne lub rodziły poprzez cesarskie cięcie… I tak właśnie było w moim przypadku.
Kilka miesięcy po porodzie wyczułam guz tuż pod pępkiem, który bolał. Zaniepokoiłam się, dopiero kiedy ból był tak intensywny, że nie potrafiłam normalnie funkcjonować. Nie należy mylić endometriozy z endometrium. Endometrium posiada każda kobieta i znajduję się ono w obrębie jamy macicy, a jej przemieszczenie się poza jamę macicy jest nazywane właśnie endometriozą i wtedy jest to choroba.
joga w endometriozie
Endometrium, które „wydostało się na zewnątrz”, zachowuje się tak samo, jak to wewnątrz i w czasie okresu napływa do niej krew miesiączkowa, która nie ma ujścia. Wiąże się to z bólem lub nie, ale może niestety doprowadzić do bezpłodności. Najczęstsze uczucie bólu to uczucie jakby ktoś „wbił nóż w brzuch” i jeszcze nim poruszał.
Teorie wokół popularnie nazywanej endomendy są różne i nadal niezrozumiałe, nawet przez samych lekarzy. Każda z nas może ją przeżywać inaczej, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Brak możliwości posiadania dzieci może wywołać zdecydowanie silniejszą depresję i nie wiąże się to tylko z chęcią ich posiadania, ale również z brakiem akceptacji siebie i myślą bycia „niepełnowartościową” kobietą. To nie jest prawda! Dzięki jodze być może uda Ci się to zrozumieć i zmienić nastawienie do choroby.

Jestem instruktorką fitnessu i zajmuję się jogą

Mam na imię Izabela, jestem instruktorką fitness i od jakiegoś czasu zajmuję się również jogą. Choruję na endometriozę, którą wykryto u mnie w 2008 roku. Umiejscowiła się w bliźnie po cesarskim cięciu. Przeszłam dwie operacje. Przy pierwszej – wycięty guz czekoladowy 5×5 cm, zrosty w powłokach mięśni i tkance tłuszczowej brzucha, przyrośnięta otrzewna. Stopień nie został oceniony. Rok później druga operacja – zrosty odrosły i ponownie wykonano laparotomie.
joga i endometrioza
Między pierwszą a drugą operacją nie zaproponowano mi żadnych leków. Kilka lat po drugiej operacji, brzuch ponownie zaczął boleć, a ja usłyszałam, że czeka mnie kolejny zabieg inwazyjny, bo znowu coś odrasta, a na jajniku pojawiła się torbiel czekoladowa. Zaproponowano mi hormony, żeby to, co już powstało nie rozrastało się i nie sprawiało bólu. Jednak nie byłam do nich przekonana i po kilku miesiącach, kiedy już ból ustąpił, odstawiłam tabletki. Po jakimś czasie znowu wszystko wracało i znowu trzeba było wrócić do hormonów, ale również nie na długo…
Jak wiele kobiet z „endo” zmagałam się z bólem brzusznym, z tym że u mnie był to ból w okolicach dni płodnych, okresy były nieregularne, a wiecznie bolący krzyż, zapalenie pęcherza miesiąc w miesiąc, czasami bóle przy oddawaniu kału, plamienia między miesiączkami i okres zaczynający się z trzydniowym brudzeniem. Nie wspominając już szerzej o problemach psychicznych jak ciągły dołek, uczucie  braku zrozumienia… Winę zwalałam na swoje życie i pracę. Nie potrafiłam cieszyć się tym, co posiadam, ale też nie potrafiłam nic zmienić. Czułam się jak w zamkniętym pudle. Żyłam w stagnacji, kompletnie nie wiedząc czego tak naprawdę pragnę od życia.

Początek zmiany – droga do szczęścia

W pewnym momencie powiedziałam sobie zwyczajne „Dość”! Po trzydziestym roku życia przybrałam w ciągu roku 13 kg i postanowiłam je zrzucić. Zaczynałam od ćwiczeń w domu zaledwie 10 minut dziennie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jaki wpływ będzie to mieć na całe moje życie. To był mój pierwszy krok wyjścia z własnej strefy komfortu. Po kilku miesiącach zaczęłam biegać i wdrażać w życie zdrowsze odżywianie.
joga w endometriozie
Jakich zmian dokonałam? Schudłam, ale nie to było niesamowite. Niesamowite było to, że im więcej czasu mijało, , tym lepiej się czułam psychicznie, fizycznie, a problemy z pęcherzem ustępowały. Teraz wiem, że to dzięki oczyszczaniu organizmu, wtedy nie miałam o tym pojęcia. Po intensywnym bieganiu czułam, że to nie do końca jest to, czego pragnę i zaczęłam ćwiczyć siłowo, chcąc poprawić swoje ciało. Ciągle dążyłam do czegoś więcej i więcej; ciągle uważałam, że daje z siebie za mało, że źle wyglądam i muszę wyglądać lepiej. Nie rozumiałam, że nie to jest w życiu najważniejsze i ciągle nie doceniałam tego, co już posiadam.
Szłam bardzo mocno do przodu, dużo trenowałam, dużo pracowałam, wykonując coś, do czego musiałam się zmuszać, a poranne wstawanie było czystą „karą”… W sumie nie wiem za co… chyba za to, że nie byłam zbyt dobra. Tak! Wtedy właśnie takie miałam przekonania… to smutne, ale niestety prawdziwe. A najgorsze jest to, że wiele z nas tak właśnie o sobie myśli.
Obecnie wiem, że to bzdury i każda z nas jest wspaniałą, cudowną istotą, która może dać szczęście innym, może nieść radość i w głębi serca być szczęśliwą kobietą, niezależnie od tego, co się posiada czy jak się wygląda… To co daje naprawdę szczęście, to zrozumienie życia, zrozumienie swojego umysłu, uważność, wyrozumiałość dla ciała, otwarcie się na i dla siebie oraz innych  – to prowadzi do pełnego dobrostanu.
Trzeba nauczyć się doceniać daną chwilę. Moment – przecież on już się nie powtórzy. Naucz się zauważać i zauważ jakie ciepło mają w sobie osoby, które przytulasz. Zauważ ich oczy – one wszystko powiedzą. A uśmiech?  Czy to nie jest wspaniałe doświadczenie?

Czego nauczyła mnie joga?

Kocham pracę z ludźmi, a joga otworzyła mi na to wszystko oczy. To właśnie w jodze odnalazłam spokój, szczęście i równowagę wewnętrzną, dzięki czemu endometrioza zeszła na dalszy plan. Nie mogę powiedzieć, że o niej zapomniałam, bo tak się nie da. Specyficzny ból był, jest i wiem, że jeszcze długo będzie, gdyż wyleczenie się z niego nie jest takie proste. Nawet jeżeli nie odczuwam już tak dużego bólu fizycznego, to ból psychiczny ciągle pozostaje.
Joga w endometriozie nauczyła mnie nad tym panować i dzięki niej potrafię się rozluźnić. Sprawiała, że zrozumiałam, iż źródło bólu, znajduje się przede wszystkim w głowie. Wiem, że przede mną jeszcze wiele pracy. Kiedy obserwuję swoje postępy, to wypełnia mnie myśl, że pokonanie najgorszego, to tylko kwestia czasu i regularnej praktyki.
joga i endometrioza
Przygoda z jogą zaczęła się u mnie całkiem niedawno. W pewnym momencie życia miałam wrażenie, że ono mi się po prostu wali jak skały z wysokiego szczytu. Miałam dwa wyjścia: albo złapać się gałęzi i powoli z powrotem wspiąć się wyżej, albo walnąć ciałem kompletnie na dno. Skąd takie porównanie? Tak właśnie działała na mnie psychika w chorobie, przemęczenie, stres, życie na schyłku czegoś, co się kończy, co nie było dla ciebie dobre, a czegoś, co się dopiero zacznie. A Ty nie wiesz, co to będzie, czy sobie poradzisz, czy jednak wyślizgnie Ci się ta ręka spod tej gałęzi i polecisz w dół.
W ciągu roku musiałam podjąć wiele trudnych decyzji i wszystko było pod znakiem zapytania, ale patrząc z perspektywy czasu, nic nie miałam do stracenia, mimo że wtedy wydawało mi się, że bardzo wiele. Moje życie wywróciło się do góry nogami. W tym najtrudniejszym momencie mojego życia joga stała się codziennością, a ja stałam się innym człowiekiem. Byłam tylko ja i joga. Troszkę odcięłam się od znajomych i rodziny, wiele godzin spędzałam na macie – nie liczyło się dla mnie nic innego. Potrzebowałam ciszy, spokoju, bycia z samą sobą. Inne obowiązki dnia odsunęłam na później, aby doświadczać siebie w medytacji i ruchu. Jeśli czujesz podobne napięcie w sobie, na pewno mnie zrozumiesz. Nie była to ucieczka od siebie i życia, tylko czas ponownego odnalezienia życia.

Praktyka jogi w czasie endometriozy

Praktyka jogi, kiedy asany mówią, nad jaką częścią ciała musisz pracować więcej? Od zawsze należałam do osób mało giętkich: zamknięta klatka piersiowa i biodra dawały się we znaki. Praca nad otwieraniem była bardzo trudna i jest nadal! Cały czas trwa i wiem, że wiele pracy przede mną. Nie łączyłam tych pozycji nigdy z endometriozą; zawsze wsłuchiwałam się w ciało i robiłam to, co mi podpowiadało. Kiedy nie jesteś w stanie wykonać jakiejś asany, to właśnie wtedy wiesz, że musisz nad nią popracować, a twoje ciało tego potrzebuje. Ciągle pracuję nad wzmocnieniem rozszarpanych w czasie operacji mięśni brzucha, nad otwarciem bioder i klatki piersiowej. To jest też praca nad moimi emocjami i spokojem.
joga i endometrioza
Wszelkie pozycje odwrócone, otwierające i wzmacniające są zdecydowanie wskazane dla kobiet z endometriozą, ale trzeba brać pod uwagę swój stan zdrowia. Istnieją przeciwskazania przy endometriozie zaawansowanej i tutaj należałoby być pod okiem wykwalifikowanego nauczyciela, jak również skorzystać z porady lekarza prowadzącego.
Jeżeli nie mamy kompletnie żadnego doświadczenia w jodze, samodzielne wykonywanie asan może prowadzić do ich nieprawidłowej praktyki, a tym samym nieświadomie będziemy siebie krzywdzić. Aby praktyka przychodziła Ci łatwiej i była neutralna dla ciała w czasie choroby, unikaj głębokich skrętów i pozycji napinających mięśnie brzucha. Nie wykonuj tych pozycji zbyt często, gdyż codzienne ich powtarzanie nie doprowadzi do niczego dobrego, a może objawiać się bólem.

Asany przy słabym brzuchu

Uwielbiam pozycje deski, chaturangi, psa z głową do dołu i wszelkie pozycje balansowe. W pozycjach równoważnych istotną rzeczą jest właśnie rozluźnienie brzucha, gdyż siła tkwi w równowadze i połączeniu oddechu z ruchem wejścia w asanę. Mimo tego, iż ta część ciała jest słaba, jestem w stanie, dzięki ogólnemu wzmocnieniu ciała, wykonać balansowe pozycje takie jak bakasana, parśvabakasana, eka pada koundinyasana i wiele innych. Przy słabym brzuchu i zrostach ciężko jest mi wejść w sirshasanę czy inne balansowe pozycje, w których tę partię ciała, podczas wchodzenia w pozycję, trzeba specyficznie napiąć. Tak naprawdę nikt inny nie zrozumie Twojego ciała, tak jak Ty sama i ważne jest, żebyś nie krzywdziła siebie, miała w sobie sporo pokory i słuchała swojego ciała, serca i umysłu.
Ważnym aspektem jest wzmocnienie całego ciała. Udało mi się to osiągnąć, głównie dzięki powitaniom słońca, bo mimo mojego wcześniejszego treningu siłowego, przy praktyce jogi okazało się, że moje ciało jest bardzo osłabione. Powitań Słońca nauczyłam się dzięki Basi Lipskiej-Larsen. To właśnie z Basią na początku spędzałam najwięcej czasu, a wyzwanie „30 Dni z Jogą” nadało mi kierunek. To były moje pierwsze kroki w poważną praktykę jogi.
Obecnie sama buduję sekwencje i sama praktykuję. Rozpoczęłam roczny kurs doszkalający z jogi metodą Iyengara, dużo czytam, oglądam, podglądam, jeżdżę na warsztaty, doświadczam, uczę się, poświęcając maksimum czasu jodze. Chcę w tej dziedzinie zdobywać coraz większą wiedzę i doświadczenie, żeby móc wszystko przekazywać dalej.

joga w endometriozie

Supta Hasta Padangusthasana i Urdhva Dhanurasana

 

Asany, gdy ból jest intensywny

Asany, które mogę ci polecić na dni, kiedy ból jest intensywny, to pozycje otwierające jak: baddha konasana, upavistha konasana, adho mukha svanasana, urdhva dhanurasana lub setu bandha sarvangasana, utthita hasta padangusthasana, ardha chandrasana, uttana shishosana.
Postaraj się oszczędzać odcinek lędźwiowy, żeby go nie napinać, zatem unikaj pozycji chaturanga dandasana, urdhva mukha svanasana i pozycji do skłonu, ponieważ większość z nas nie potrafi zrobić prawidłowego skłonu i zamiast czuć wygodę oraz pewność tej pozycji, czujemy ból odcinka lędźwiowego. Warto natomiast skupić się na pozycji supta konasana, supta padangusthasana, supta eka pada pavanamuktasana czy pavanamuktasana.

Joga w endometriozie podczas menstruacji

Zdecydowanie polecam w dni okresu Yin Jogę, na której ja się najczęściej wtedy skupiam. Niemałe znaczenie w jodze ma oddech, dlatego pamiętaj, że tylko prawidłowo połączony z wykonaniem asan, z regularną pracą i rozwojem świadomości własnego ciała i umysłu –  może przynieść wiele korzyści. Nie powiem Ci, co możesz zyskać dzięki jodze, ale powiem, co ja zyskałam i wierzę, że Ty również jesteś w stanie to osiągnąć.

Zwróć uwagę również na dietę. Dzięki świadomemu odżywianiu jesteś w stanie pozbyć się tego uporczywego zapalenia pęcherza. W moim przypadku to ograniczenie produktów glutenowych pomogło. Ponieważ endo mieści się blisko jelit, należy uważać z produktami strączkowymi, a wręcz najlepiej ich unikać. Jem bardzo mało mięsa i chciałabym je całkowicie wyeliminować, ale niestety zdaję sobie też sprawę, że wiele warzyw mi szkodzi. Kalafior, brokuł, kiełki, papryka, marchewka – odpadają. Żadne leki mi nie pomagały, tak bardzo, jak właśnie ta świadomość i uważność podczas posiłku. Bóle krzyża zmniejszyły się do minimum, kiedy pojawił się wewnętrzny spokój, świadomość bycia „tu i teraz”. Odpuszczanie to też nauka, która płynie z praktyki jogi. Nie polecam daktyli, śliwek czy moreli, zdecydowanie warto wydać więcej pieniędzy i kupić produkty bio, bo po nich czujesz dużą różnicę w samopoczuciu. Produkty mleczne również ograniczone do minimum. Całkowita eliminacja wszystkiego, co nam „nie wolno”, też nie jest dobra! Dlatego miej świadomość jedzenia i tego, jak twój organizm na nie reaguje. Kiedy zadbasz o swój brzuszek, to i głowa będzie zdrowsza.

Nie znam przyczyny, dlaczego torbiel czekoladowa zniknęła, lekarz nie był w stanie tego wyjaśnić. Moje okresy są bardzo regularne, dużo mniej bolesne, a co najważniejsze czyściutkie. To wszystko nie przyjdzie za tydzień czy dwa… ale warto być cierpliwą i ciągle odnajdywać w sobie coś nowego. Życzę Ci wspaniałej drogi z jogą i mam nadzieję, że odnajdziesz się w niej tak samo, jak i ja. Poznasz siebie i będziesz dzięki temu umiała zapanować nad wieloma aspektami swojego życia.  Pozwoli Ci to na swego rodzaju otwartość i poczujesz tę umiejętność panowania nad ciałem i umysłem. Podążaj… Ucz się… pewnością osiągniesz wiele.
Wspaniałości Iza
Izabela Witek od ponad roku prowadzi zajęcia z jogi, w których stosuje swoją wiedzę o endometriozie.



Badania pokazują, że wystarczy 66 dni, aby stworzyć nawyk! Namawiamy Ciebie do rozpoczęcia praktyki jogi dla zdrowia. W Internetowym Studio PortalYogi znajdziesz mobilizację i specjalne programy (m.in. Wyzwanie Power Brzuch, 30 Poranków z Jogą, Moc Zdrowego Kręgosłupa). Dołączając zyskasz dostęp do nowych sesji (co tydzień nowa!) i zamkniętej grupy dyskusyjnej na Facebooku, prowadzonej przez joginkę Magdę Bałdys. Dołącz już dziś i zacznij praktykę dla zdrowia i szczęścia.

Izabela Witek

Polecane Artykuły

Artykuły, które mogą Ci się spodobać.

Zapisz się do Newslettera!

Dołącz do naszej jogowej społeczności. Otrzymasz od nas darmowe materiały pomocne w praktyce jogi, cotygodniową inspirację oraz ekskluzywny dostęp do jogowych wydarzeń oraz promocji.