Pranajama W Jodze

Oto niezwykle ciekawy artykuł, który znalazłam na zwierciadło.pl, mówiący o Pranajama, czyli oddechu w jodze. To kolejny zaraz obok medytacji aspekt często bagatelizowany przez początkujących joginów. A okazuje się, że prawidłowy oddech w jodze oraz nauka różnego rodzaju technik oddechowych jest często trudniejsze niż opanowanie asan. Artkuł został napisany przez Macieja Wielobóba, jednego ze znanych polskich nauczycieli jogi. Relację z jego warsztatów jogi, poświęconych właśnie technikom oddechowych znajdziesz także na naszym blogu. Przygotowała go nasza blogerka – Agnieszka Fabiś.

Oddech W Jodze

Wybitny indyjski mistyk Hazrat Inayat Khan pisze: „Mój nauczyciel powiedział mi kiedyś: ‚Ludzie mówią, że jest wiele różnych grzechów i cnót, ale ja myślę, że jest tylko jeden grzech.” Gdy zapytałem co jest owym grzechem, odpowiedział: ‚Pozwolić, by choć jeden oddech pozostał nieświadomy’”.

Oczywiście mistrz Inayata Khana – szejk-al-maszejk Abu Hashim Madani – używa tu terminu „oddech” nie w znaczeniu potocznym, a w rozumieniu mistycznym, gdzie oddech jest traktowany jako nośnik myśli, nastawienia, świadomości, energii. Oddech nieświadomy to brak kontroli nad treścią świadomościową, energetyczną, którą przenosi. Oddech świadomy z kolei oznacza pełną kontrolę nad naszym funkcjonowaniem.

Świadomość oddechu odgrywa ważną rolę w każdym systemie medytacyjnym. Nie inaczej jest w jodze. Patańdżali, autor Jogasutr, czyni koncentrację na wydłużonym oddechu (anantasamapatti) jednym z 4 istotnych czynników konstytuujących asanę (pozycję jogi). Z kolei w praktyce pranajamy już bardzo wyraźnie odnosi się do powiązań między oddechem a koncentracją umysłu, o czym napiszę w dalszej części artykułu.

W sutrze II.49 Patańdżali definiuje czym jest praktyka pranajamy: „Będąc w doskonałej (stabilnej i wygodnej) pozycji, zatrzymanie niekontrolowanego ruchu umysłu podczas wdechów i wydechów jest pranajamą“.

Termin pranajama składa się z dwóch części: prana i jama. Jama oznacza kontrolę; prana – siłę witalną. Pranajama jest zatem praktyką „kontroli przepływu prany (siły witalnej)”. Czasem ten termin rozbija się językowo nieco inaczej: na prana i ajama – rozszerzanie się. Wówczas termin ten przetłumaczylibyśmy jako „rozszerzanie prany”. Z początku te dwa przekłady wydają się sprzeczne, ale tak w rzeczywistości nie jest, gdy tylko wgłębimy się w istotę znaczenia terminu „kontrola” w jodze. Kontrola nie oznacza wypierania, tylko kierowanie w odpowiednim kierunku. W ostatnim rozdziale Jogasutr (JS IV.3) Patańdżali opisuje przepływ prany (siły witalnej) używając następującej metafory. Jeśli rolnik uprawia ryż na polach tarasowych, nie musi nosić wody w wiadrach do każdego zakątka pola – wystarczy, że usunie tamę u szczytu tarasów i wówczas woda nawodni całkowicie pola bez jakiegokolwiek wysiłku rolnika. W pranajamie podejmujemy pracę nad usunięciem przeszkód umysłowych (blokad), by prana nie była rozproszona i mogła biec odpowiednimi torami.



O autorze

Ewa Wysocka
Ewa jest założycielką PortalYogi i miłośniczką różnych form aktywności fizycznej. Poza jogą uwielbia bieganie i jazdę na rowerze, a zimą narty biegowe.

Inne artykuły tego autora