Magdalena Pardiak

Tworzymy rytuał: odświętnie na co dzień

Czy zastanawialiście się kiedyś jaką rolę pełni w Waszym domu stół? Ten sam, przy którym dobrze byłoby jeść codziennie wspólne śniadania, obiady i kolacje. Niestety, nie często jest to możliwe. O różnych porach wychodzimy z domu. W południe każdy w pośpiechu pochłania coś na mieście, a na kolację lepiej zjeść kanapkę przed telewizorem. Kiedy w końcu trafia się okazja, na wspólne spędzenie czasu przy stole, w niedzielne południe, czy potrafimy to docenić i odpowiednio ją wykorzystać?
Czy może każdy, w ciszy opróżnia swój talerz, w różnych częściach salonu? Mimo, iż mam 26 lat i należę do pokolenia dzieci Internetu, przeraża mnie widok młodych ludzi, siedzących przy stole i gapiących się (przepraszam, ale nie znajduję łagodniejszego określenia) w Iphone.  Znak czasów? Chyba jednak nie.
Niczym zombie pochłaniają jak najszybciej posiłek, by za moment znów znaleźć się na kanapie i przewijać Facebooka. Bo przecież nie można niczego pominąć. Za godzinę już nawet nie pamiętają co jedli, ani z kim. Tak marnują się kolejne szanse na spędzenie wspólnego czasu przy stole. Trzeba z tym skończyć!
rytuał
Francuzi są w tym mistrzami. Wiecie już, że od ponad roku mieszkam we Francji. To co mnie tu urzekło i nadal zachwyca, to celebrowanie posiłków. Słyną ze swojej słabości do dobrego jedzenia i wina. Celebrują każdy posiłek. Codziennie! Wcale nie potrzeba specjalnej okazji do świętowania. Najważniejsze święto jest na co dzień, kiedy najbliższe sobie osoby zasiadają po ciężkim dniu do wspólnej kolacji.  Każdy posiłek wart jest tego, aby uroczyście nakryć stół i w przyjemnej atmosferze spędzić uważny czas.  Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale chyba w każdym domu trzyma się zastawę, kieliszki i sztućce, z których „szkoda” jeść na co dzień, na specjalne okazje: święta, imieniny. A co stoi na przeszkodzie, żeby codziennie jadać z pięknych talerzy i pić z kryształowych kieliszków choćby wodę? Przecież zasługujemy na najlepsze każdego dnia.
Należy się otaczać i przebywać wśród ładnych rzeczy: to dobrze robi na duszę. Nie mamy czasu na relaks z prawdziwego zdarzenia, więc starajmy się relaksować codziennością: takie „stołowe mindfulness”. Wykorzystać do tego możemy niedzielny obiad. Planujemy, że o godzinie 13:00 domownicy zjawiają się w jadalni. Ogarnięci i ubrani. Wersja rozczochrana w piżamie przejdzie przy śniadaniu, ale już nie przy obiedzie. Zasiadacie wszyscy przy pięknie nakrytym stole, który wcześniej, razem możecie przygotować. Telefony wyciszone, odłożone na półkę, telewizor wyłączony. Teraz macie czas tylko dla siebie. Być może tylko ten jeden raz w tygodniu. A to oznacza, że to jest świąteczna okazja.
rytuał
Posłuchajcie się nawzajem: co się u kogo wydarzyło? Co Was zachwyciło? Co zbulwersowało? Jakie macie plany? Wyróbmy sobie nawyk powolnego jedzenia, doceniania smaków. Dokładnie jak przy czekoladowej medytacji. Przeżywajmy to, co dzieje się w tej chwili: niedzielny obiad. Bądźmy obecni przy stole. W ten sposób zwykły obiad nabiera innego znaczenia. Tworzymy rytuał, na który każdy członek rodziny będzie czekał z niecierpliwością. Uczmy dzieci, że wartościowy czas z rodziną, to czas spędzony na wspólnym śmiechu, zabawie, rozmowie. Zagrajcie w stare gry planszowe, w końcu nie samym tabletem żyje człowiek.  Jeśli Wam się spodoba, proponuję kolejny krok: wspólne kolacje w tygodniu. Procedura ta sama: schludnie nakryty stół, dobre jedzenie i plotkowanie o strasznym poniedziałku. Zbliżają się Święta (wybaczcie ten mało mindfulnessowy wybieg w przyszłość, ale kupiłam już bilety na lot do domu w grudniu i dla mnie to naprawdę „za chwilę) i jeśli zaczniecie kultywować rytuał wspólnych posiłków już dziś, to gwarantuję, że Boże Narodzenie upłynie w jeszcze bardziej uroczystej atmosferze niż zazwyczaj. I w końcu zapamiętamy, z której strony talerza kładziemy nóż, a z której widelec.
Przeraża Was ilość talerzy do umycia? Odsyłam do medytacji na zmywaku: czy można medytować zmywając naczynia?

Magdalena Pardiak

Absolwentka krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego, Instruktor Metody Pilates i form psychofizycznych. Stonowana ryzykantka. Wyda ostatnie pieniądze na dobrą książkę. Lubi grzebać w okolicach mózgu.

Polecane Artykuły

Artykuły, które mogą Ci się spodobać.

Zapisz się do Newslettera!

Dołącz do naszej jogowej społeczności. Otrzymasz od nas darmowe materiały pomocne w praktyce jogi, cotygodniową inspirację oraz ekskluzywny dostęp do jogowych wydarzeń oraz promocji.