Zapytaj nauczycielkę jogi… cz. 6: Uddiyana bandha – co dzieje się z wydechem ?

Mam pytanie dość oczywiste, ale już się pogubiłam w drodze wszystkich zdobytych informacji. Sprawa dotyczy Udjana Bandhy: co dzieje się z wydechem? Wdech i ciśnienie w klatce piersiowej i brzuchu powiedzmy, że opanowałam, ale co się dzieje z wydechem ? Wstrzymujemy czy zasada jest ta sama, co przy wdechu ?

Maja

Uddiyana bandha w hatha joga

Uddiyana bandha w rozumieniu hatha jogi (m. in. opis tej techniki jaki znajdziemy w „Hatha joga pradipika”) jest oddzielną praktyką lub w połączeniu z innymi mudrami. Polega na „zasysaniu” brzucha do środka i w górę na bezdechu. Bezdech osiąga się przez markowanie wdechu – żebra rozchylają się tak, jak do zaczerpnięcia powietrza, ale uniemożliwiamy jego przepływ. Dzięki powiększeniu się objętości klatki piersiowej powstaje ubytek ciśnienia i w rezultacie brzuch ulega zassaniu.

Uddiyana bandha w ashtanga vinyasa joga

Natomiast w ashtanga vinyasa jodze jest nieodłącznym elementem całej praktyki asan. Uddiyana bandha w tym stylu jogi jest osiągane przez napięcie mięśnia poprzecznego oraz dołu m. prostego brzucha (pod pępkiem) i napięcie to utrzymuje się w trakcie całej praktyki, zarówno na wdechu jak i wydechu, wykorzystując je do ochrony dolnego odcinka kręgosłupa przy przejściach i ułatwia utrzymanie spokojnego oddechu ujjayi podczas wysiłku. Jednak napięcie nie jest stałe i niezmienne – w zależności od wykonywanej asany mięśnie mniej lub bardziej napinają się.

W trakcie wydechu „pogłębia się”, brzuch robi się bardziej wklęsły, co min. ułatwia pogłębianie skłonów. W bardziej wysiłkowych asanach (np. utthita hastha padangushta, navasana, itd.) uddijana bandha wiąże się z większym napięciem. Wykonując uddijana bandhę można kierować uwagę w stronę kręgosłupa bądź w dół wspomagając w ten sposób ułożenie miednicy.

 cyt. Patrycja Gawlińska, joginka.pl

John Scott natomiast o zastosowaniu bandhy w ashtanga jodze pisze tak:

Najłatwiej wyczuwa się ją (uddiyaja bandhę- przyp.) przy końcu wydechu – „na pusto”. Tej pustki można doznać najlepiej w Adho mukha śvanasana (pozycja psa z głową w dół). […] Podczas wydechu przepona się rozluźnia, unosi ku płucom i bierze udział w wypychaniu powietrza. Wewnętrzne mięśnie międzyżebrowe pociągają klatkę piersiową w dół (w stronę podłogi- przyp.) i tak kończą wydech. Wynikiem tego jest wciąganie ściany brzucha (obszar od pępka do spojenia łonowego). Jeżeli ściana dolnej części brzucha jest dobrze napięta, można utrzymać tę pozycję minimalnym wysiłkiem w ciągu całego cyklu „wdech-wydech”.

cytat z „Joga ashtanga-podstawy dynamicznej jogi”, John Scott

 

Tak więc z wdechem klatka piersiowa się rozszerza i lekko wciągasz dolny brzuch a na wydechu żebra opadają, ale brzuch pozostaje wklęsły i napięty, tym samym dodatkowo wzmacniasz bandhę

Ten wpis jest cześcią serii pytań i odpowiedzi na temat praktyki jogi, na które odpowiada Magdalena Bałdys – instruktorka proawadząca w Internetowym Studiu PortalYogi. Aby móc osobiście porozmawiać w Magdą na Grupie Konsultacyjnej PortalYogi, dołącz do nas dzisiaj!

>> Załóż konto na Internetowym Studiu PortalYogi <<

dolacz-do-studia

 



O autorze

Magdalena Bałdys
Joginka, certyfikowany instruktor Hatha Jogi, naucza również w duchu Ashtanga Vinyasa i Vinyasa Krama (tajniki tych technik zgłębia w Studio Jogi Izabeli Raczkowskiej, gdzie do niedawna uczyła). Przede wszystkim wieloletni praktyk, ale nie liczy dokładnie stażu, ponieważ uważa, że najważniejsze to stale pojawiać się na macie i doświadczać! Pierwotnie joga była dla niej narzędziem do rehabilitacji wrodzonej wady biodra i metodą na utrzymanie świetnej kondycji. Dopiero później bardziej świadoma, ukierunkowana praktyka pojawiła się w jej życiu z wewnętrzej potrzeby- pomaga zrównoważyć ciemne strony charakteru, uczy dostrzegać i pokonywać swoje słabości oraz panować nad emocjami.

Z wykształcenia architektka, z zamiłowania twórczyni biżuterii, żeglarka, pasjonatka literatury, niepoprawna azjofilka. Obecnie, całą duszą i ciałem matka malutkiego Mikołaja, która z wielką pasją wraca do regularnej praktyki po chwilowej przerwie.

Inne artykuły tego autora