Anna Drzewiecka

Joga czakr: fizyczny i subtelny wymiar jogi, czyli od asan do medytacji

W niektórych przekazach mówi się, że asana to nasza postawa życiowa, nasz stosunek do życia. W miarę rozwoju praktyki i pozycji obserwatora można wyraźnie zauważyć analogię pomiędzy tym, co na macie, a tym, co poza nią.

Joga czakr brzmi tajemniczo, ale każdy wcześniej czy później tam trafia. Asany to początek praktyki jogi. I tak zaczynamy fizyczny wymiar jogi nie doświadczając jeszcze poziomu subtelnego. Przeglądamy Instagram, Facebook, inne social media, idziemy na siłownię, do klubu fitness, nawet na piwny piknik – wszędzie ta joga. Zachęca nas gibkość ciała, swoboda ruchu, gracja i lekkość osób praktykujących. Myślimy „Chcę być tak rozciągnięta jak ona/on”. Wchodzimy na matę, i co?

medytacja

I jak dobrze trafimy, to nauczyciel od razu powie: „Nie o rozciąganie w jodze chodzi”.

A jak jeszcze lepiej trafimy i będziemy otwarci na płynącą lekcję, sami szybko poczujemy, że pozycja jogi (asana) – z punktu widzenia całej praktyki – nie jest aż tak istotna, a już na pewno nieistotne jest dążenie do wiernego odzwierciedlenia obiektu zakodowanego w głowie czy stojącego przed nami.

Ważniejsze teksty jogiczne niewiele mówią o jodze jako pozycjach ciała. W samych „Jogasutrach” Patańdźalego asana pojawia się tylko raz (na 195 sutr) – w sutrze 2.46.

Asana jest tam opisana jako pozycja pewna, stała i wygodna. 

W „Light on the Yoga Sutras of Patanjali” B.K.S. Iyengar interpretuje tę sutrę w następujący sposób:

„Asana is perfect firmness of body, steadiness of intelligence and benevolence of spirit”.

Asana to pozycja jogi, w której ciało ma być ułożone w określony sposób – tak, abyśmy ostatecznie czuli się wygodnie (nie na tyle, żeby zasnąć ;)).

Dopiero wysoki komfort pozycji pozwala na praktykowanie bardziej subtelnych technik jogi, bez dramatyzacji pochodzącej z ciała fizycznego.

Według starożytnych przekazów asan jogi było bardzo niewiele (mówi się o 84).

asany

Były to przede wszystkim pozycje siedzące, miały wymiar duchowy i potrzebowano ich do utrzymania stanu medytacji, aby ostatecznie doprowadzić praktykującego do samadhi, samorealizacji. Początek XX wieku rozwinął fizyczny aspekt jogi i zaprowadził ją na Wschód. Celem ojców współczesnej jogi na pewno nie było jednak kultywowanie ciała. Joga nie przywiązuje żadnej estetycznej uwagi do asan. To kultura Zachodu przyniosła ten trend.

Chęć samorozwoju

Z drugiej strony patrząc, jeśli do jogi doprowadziło nas nie ciało, a chęć samorozwoju i poszerzania świadomości, jeśli chcemy usiąść do medytacji, bo przecież tyle się o niej mówi, a nie wiemy jak, to droga przez pozycje jogi (asany) może okazać się najłatwiejszą i najmniej inwazyjną (psychicznie i fizycznie) metodą wprowadzającą w subtelne praktyki, jakimi jest koncentracja i medytacja.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by PortalYogi (@portalyogi_pl)

Rozwój praktyki jogi

W niektórych przekazach mówi się, że asana to nasza postawa życiowa, nasz stosunek do życia. W miarę rozwoju praktyki i pozycji obserwatora można wyraźnie zauważyć analogię pomiędzy tym, co na macie, a tym, co poza nią.

Idąc dalej, dzięki osiągnięciu wygody w asanach wchodzimy na pierwszy stopień utraty dualności.

Przestajemy czuć w ciele skrajności: ciężkości czy lekkości, zimna czy ciepła, przyjemności czy bólu, czujemy się neutralnie, po prostu dobrze, w pozornie niewygodnych pozycjach ciała.

Oswobadzając ciało na macie i rozgaszczając je w nowych przestrzeniach, stajemy się otwarci na nowe praktyki, np.:

  • Oddechowe (pranajamy), które uczą, jak zarządzać praną, energią życiową, pokazują, jak prana płynie, gdzie może docierać, jaka jest potężna.
  • Koncentrację – naukę bycia tu i teraz, a więc wyeliminowania z umysłu tego, co go dominuje, czyli analizowanie przeszłości i projektowanie przyszłości, przy jednoczesnym głębokim wejrzeniu w jeden obiekt wyobraźni lub obiekt materialny (np. trataka).
  • Jogę nidrę – praktykę wycofania zmysłów, przytomnego śnienia (więcej na ten temat możesz przeczytać w TYM artykule).
  • Mantry – z czasem być może zaczynamy ich nie tylko słuchać, ale i śpiewać je.

I kiedy w końcu wszystko powyższe przestaje wydawać się głupie i bez sensu, pojawia się medytacja, którą zaczynamy rozumieć i czuć, a nie tylko teoretyzować.

Być może spektakularność asan schodzi wówczas na dalszy tor, a my sami czujemy potrzebę powrotu do podstawowych pozycji jogi, od których zaczynaliśmy praktykę, zauważając, że te w zupełności wystarczą, żeby utrzymać ciało w pożądanej kondycji, która zapewni nam możliwość swobodnej medytacji.


Ze swobodną medytacją należy utożsamiać bardziej swobodny przepływ i brak oporu w ciele niż sztywną pozycję siedzącą, która jest jedną z wielu pozycji medytacyjnych.

Uświadomienie istnienia czakr (joga czakr)

Przychodzi taki moment w praktyce jogi, kiedy zaczynamy wyraźnie zauważać różne emocje.

Nadmierna wrażliwość, płaczliwość czy też złość, albo zbytnia otwartość i zaufanie do ludzi, niedbanie o własne granice i wpuszczanie do nich kogoś lub czegoś, co obniża nasze wibracje.

Czyli my tutaj z jednej strony zamykamy się w jakiejś magicznej bańce, a na zewnątrz burze i huragany.

Może pojawić się też odczucie, że jesteśmy gdzieś za bardzo, np. za bardzo w fizyczności, wręcz w żołnierskiej dyscyplinie, w kontroli tego, co robimy, kiedy robimy i jak robimy.

Taka tendencja w praktyce jogi przeważnie blokuje nas przed dalszym rozwojem. Kontrola mentalna, której nie umiemy puścić, powoduje zastoje. Może wręcz prowadzić do kontuzji, tych na poziomie fizycznym, ponieważ ciało jest w nadmiernym napięciu. A ciało i energia oczywiście tego nie lubią, one chcą być w ciągłym przepływie.

joga i czakry

Na szczęście rosnąca świadomość zazwyczaj nie pozwala nam na pozostawienie tych emocji i reakcji na sytuacje świata zewnętrznego bez opieki. Potrzebne jest nam wówczas uświadomienie. Uświadomienie, które pozwoli nazwać pewne rzeczy i pójść z nimi dalej. I tutaj pojawia się joga czakr. Wtedy właśnie z pomocą przychodzi wiedza o czakrach, energii i ich balansowaniu.

Budzenie czakr i przepływ energii został świetnie przedstawiony w bajce Avatar, legenda Aanga (S02 E19), którego fragment lekcji Guru możecie zobaczyć pod tym linkiem.

Guru porównuje energię płynącą w naszym ciele do wody płynącej przez potok/rzekę. Po drodze jest kilka sadzawek, w których woda krąży, zanim popłynie dalej.

Czakry są właśnie tymi sadzawkami. Jeśli po drodze sadzawki nie zostaną zatamowane przez żadne nieczystości, woda (energia) będzie mogła płynąć dalej. Życie nie jest jednak idealne i blokuje przepływ wody (energii). Aby mogła dalej płynąć, potrzebne jest oczyszczenie.

Oczywiście te porządki w czakrach i przepływie zazwyczaj nie idą tak szybko jak na filmie, ale nie znam bardziej przejrzystego sposobu na wytłumaczenie ich działania i wyrażenia ich doniosłości.

jogi

O czakrach dla niedowiarków – joga czakr w pigułce

Z wiedzą o czakrach i uznaniem ich istnienia jest trochę tak, jak z wiedzą na temat fal radiowych. Fizycznie ich nie widzimy, ale wierzymy, i co więcej, czujemy, że są.

Z czasem widzimy nawet efekty ich działania, nadmiernej otwartości lub zablokowania.

Współczesna nauka próbuje ująć czakry, czy to w aspekcie fizycznym, czy psychologicznym.

Naukowcy i lekarze szukają, z większym lub mniejszym powodzeniem, potwierdzenia na ich istnienie. W sieci można znaleźć badania, które bezpośrednio lub pośrednio wskazują na ich istnienie.

Doktor Hiroshi Motoyama wynalazł urządzenie do mierzenia witalnej energii ciała. Neuropsycholog Richard W. Maxwell napisał książkę pt. „The Physiological Foundation of Yoga Chakra Expression”, w której omawia, jak czakry wpływają na funkcje fizjologiczne.

Medycznie, w bardzo niezrozumiały dla mnie sposób, wyjaśnia międzykomórkowe połączenia szczelinowe, których duża koncentracja, a co za tym idzie – przewodnictwo elektryczne, może generować zjawiska, które subiektywnie doświadczane mają właściwości promieniowania przypisywane czakrom.

Przy tym wszystkim Maxwell również powiedział: „The challenge for anyone interested in explaining chakras is to be able to demonstrate how something nonphysical could interact with the physical”.

jogi

Swami Satyananda Saraswati w swojej książce „Kundalini Tantra” wskazuje na przeprowadzone na joginach badania podczas ich praktyki nad konkretną czakrą.

Specjalna maszyna w momencie praktyki wyczuwała zmiany emanacji impulsów fizycznych punktów, tzw. kshetramów (czytaj: „kszetramów” ;  czakry są ulokowane na kręgosłupie, a odpowiadające im punkty fizyczne to właśnie kshetramy). To badanie udowodniło aktywowanie energii podczas praktyki jogi czakr.

zmień swoje życie z jogą

W poszukiwaniu fizycznego odpowiednika czakr w ciele człowieka

Zachodni umysł ciągle szuka naocznego potwierdzenia, jakby fizycznego zobaczenia obiektu, jakim są czakry.

Czy nie lepiej byłoby jednak skupić się na własnym doświadczeniu i historycznych przekazach osób, które ich doświadczyły, zobaczyły i wewnętrznie poznały? Innymi słowy zgłębiły jogę czakr?

Ta wiedza mogłaby przynieść nam więcej satysfakcji i korzyści niż naukowe dowody. Saraswati w wyżej wymienionej książce napisał, że postrzeganie i czucie czakry jest niezwykle skomplikowane, więc jednocześnie powinno być bardzo osobiste. Nawet kolory czakr mogą być widziane według osobistych tendencji praktykującego.

Każdy doświadczający będzie je opisywał inaczej, ale w ostatecznym ujęciu okaże się, że wszyscy mówimy o tym samym. Jogin będzie przedstawiał czakry w sposób mistyczny, a chirurg powie, że to szczególnie ważny splot nerwów i powiąże go jeszcze z jakimś gruczołem.

Praca z czakrami, jak cała joga, jest indywidualną praktyką.

Doświadczenie czakr pokaże nam, czym są, jak wyglądają i gdzie są zlokalizowane.

A kiedy zaczniemy praktykę jogi czakr i będziemy z nimi pracować, zobaczymy, jak zaskakująca synchroniczność pojawi się w życiu, w snach, w ciele fizycznym. Zaczną pracować te obszary, z którymi dana czarka jest powiązana.

Praca z czakrami w jodze czakr

Np. czakra podstawy, mooldhara, umiejscowiona w perineum, uznawana za korzeń naszej egzystencji, w aspekcie psychicznym i emocjonalnym odpowiada za bezpieczeństwo rodziny i grupy, zdolność zaspokajania potrzeb życiowych; jest związana z elementem ziemi, ziemi jako matki, jest centrum apany, czyli energii odpowiadającej za wydalanie (dosłowne, na poziomie fizycznym, jak i to energetyczne).

Praca z tą czakrą i jej czyszczenie może manifestować się w świecie zewnętrznym i mentalnym poprzez nadmierne wydalanie, sny o ziemi, np. dotykanie stopami ziemi, o matce.

Może przynieść także poczucie lekkości i wolności od korzeni rodowych (kiedy się oczyszcza), pozbawiać nas nadmiernego przywiązania do nich, czy przerwać niepożądaną passę rodową, a nawet uwolnić nas od przekonań, które nam nie służą, a które są zakodowane w nas, w wyniku zbiorowego przekazu społeczności, w której żyjemy.

Badania się zmieniają (raz kawa szkodzi, a cukier krzepi, za chwilę „no coffee, no prana” i cukier nas zabija), a czucie zostaje. Najważniejsze jest poczuć i doświadczać. Jak całą jogę.

„However, rather than trying to understand the chakras through the written or verbal description of others, you must experience them for yourself and gain your own personal knowledge” – Swami Satyananda Saraswati „Kundalini Tantra”

Joga poza matą

Mówi się, że tylko poprzez obudzenie wszystkich czakr można wspiąć się na czubek jogowego drzewa i osiągnąć samadhi.

Według Swamiego Satyananda Saraswati samadhi to „stan ponad śmiertelność; wszechwiedzący i wszechprzenikający stan bycia; dopełnienie medytacji; stan jedności pomiędzy obiektem medytacji i uniwersalną świadomością”. I jakkolwiek mistycznie to brzmi, samadhi jest uczuciem absolutnej jedności, harmonii, spokoju.

Osiąga się go w sposób spontaniczny i dlatego właśnie może wydarzyć się także poza matą.

Oczywiście do tego potrzebna jest praktyka, która uwolni blokady w naszym ciele, pozwoli na swobodny przepływ energii i oderwie umysł od ciągłego zastanawiania się i racjonalizowania.

I tak asany jogi przygotują ciało fizyczne, mantry pozwolą na wprowadzenie do ciała odpowiednich wibracji, techniki oddechowe uspokoją umysł, a jeśli dołożymy do tego właściwą dietę, postępowanie zgodne ze sobą, w niekrzywdzeniu, prawdzie, szczerości, czystości, zadowoleniu, oderwaniu od nadmiernego posiadania (w rozumienia nadmiernego chcenia), chęci własnego poznania i poddania się wyższemu celowi, ze swobodą wejdziemy w bardziej subtelne rejony naszego istnienia.

A przecież większość tych rzeczy dzieje się właśnie poza matą.

Przejawiają się w jedzeniu, we własnej higienie życia, w naszej postawie w stosunku do innych, do siebie, w odbieraniu konfrontacji, w podejmowaniu wyzwań, w wycofywaniu się z zadań, które nie są dla nas i w wielu innych aspektach: zarówno tych fizycznych, jak i przejawiających się w myślach i słowach.

Im większa spójność w nas zajdzie, tym bardziej spokojny i stabilny będzie umysł, a taka postawa i stan przybliża nas do samadhi.

Czy można medytować bez praktyki asan?

Jasne, że można. Asany jednak są fantastycznym wsparciem dla ciała. Przygotowują ciało, zwiększają jego pojemność, przygotowują też do bezruchu.

Ponieważ żyjemy w świecie wygodnym i pełnym bodźców zewnętrznych (telefony, elektronika, social media, przeogromna ilość produktów i ich niesamowita dostępność itd.), początkowo pewnie dla większości z nas najłatwiej i najpewniej jest zacząć koncentrować umysł, angażując go do wysiłku zewnętrznego. To dlatego asany wydają się najlepszym startem w tę indywidualną podróż, jaką jest joga.

Poprzez asany uczymy się swojego ciała, słuchania nie tylko uszami i widzenia nie tylko oczami, ale czuciem. Uczymy się wchodzenia w rolę obserwatora, akceptacji swoich ograniczeń, pokory do różnych jakości (nie każdego dnia mamy moc na 108 powitań słońca), pozbawiamy oceny siebie i innych. To wszystko się stanie, jeśli będziemy chociażby w przeciętnej uważności.

Podsumowanie

Mimo że asany są szalenie ważną częścią praktyki jogi czakr, nie można powiedzieć, że są jogą, a na pewno nie wyłącznie. Jogę się czuje, a nie ogląda czy prezentuje.

Joga to jedność: jedność ciała, umysłu, ducha, świadomości; to spójność w odczuwaniu, myśleniu, ekspresji zewnętrznej, działaniu.

Przejawia się w naszej postawie do życia oraz w stawianiu się do codziennej praktyki w różnych jej odsłonach. Przy tym wszystkim joga jest bardzo indywidualną praktyką i to ją różni od innych ćwiczeń fizycznych.

Oczywiście można nastawiać się tylko na fizyczność i wykorzystywać do tego celu asany jogi, ale nie należy wówczas mówić, że praktykujemy jogę.

Ścieżka poznania jogi dla każdego może być inna. Kolejność tu przedstawiona nie jest wyznacznikiem działania czy etapami postępowania. Przechodzenie z jednej gałęzi jogi do drugiej powinno się odbywać subtelnie, naturalnie i spontanicznie, bez wysiłku, z uwagą na to, że idąc do innej, nie porzucamy poprzedniej, ciągle poszerzając indywidualną świadomość.

Joga to nie tylko asany i kiedy już to wiemy, warto zapamiętać jeszcze, że joga nie znaczy wszystko albo nic.

Nie musimy stawiać się na macie na półtorej godziny dziennie, a tym bardziej zamknąć się w aśramie do końca życia.

Nie musimy też robić każdego dnia praktyki asan, oddechu, medytacji, mantry i nie wiadomo czego jeszcze. Liczy się naprawdę każdy oddech, nawet jeden, ale niech będzie świadomy, długi, pewny, lekki, naturalny, niewymuszony, głęboki.

Kształtując oddech, kształtuje się umysł i cała praktyka. Oddech jest tym narzędziem, które łączy i pozwala przebić mury fizyczności, aby dostać się do subtelnej praktyki jogi, po to, żeby od asan przechodzić głębiej.

Bibliografia 

Swami Satyananda Saraswati „Kundalini Tantra” 
Swami Satyananda Saraswati „Meditations from the Tantras”
Carolin Miss „Anatomia duszy” 
https://www.researchgate.net/publication/227917284_The_Physiological_Foundation_of_Yoga_Chakra_Expression
https://yogauonline.com/yoga-research/yogas-energy-centers-what-science-says-about-chakras


Zmień swoje życie z Jogą, dołącz do Wyzwania Internetowego Studia PortalYogi i rozpocznij regularną praktykę jogi. To 7 tygodniowa podróż przez jogę czakr (kundalini), która pozwoli Ci zadbać o Twoje ciało, umysł i ducha. Tydzień po tygodniu. Zaczniesz żyć tu i teraz, nauczysz się rozumieć swoje emocje, staniesz się bardziej pewny siebie, połączysz ze swoim sercem i intuicją. Poczujesz równowagę i harmonię.

zmień swoje życie z jogą

 

Anna Drzewiecka

Nauczycielka vinyasa, hatha i kundalini jogi, medytacji oraz jogi nidry.

Założycielka ThaSaplingTree Yoga. Ciągle w ruchu i zafascynowana ruchem. Zawsze też biegnąca do lasu, na łąkę, na trzepak, na drzewo, na boso. Z zafascynowaniem obserwuję reakcje ciała na zabawy umysłu. Dlatego karmię siebie i innych miłością, żeby umysł mógł być jak najczęściej spokojny.

Polecamy

Artykuły, które mogą Ci się spodobać.

Zapisz się do Newslettera!

Dołącz do naszej jogowej społeczności. Otrzymasz od nas darmowe materiały pomocne w praktyce jogi, cotygodniową inspirację oraz ekskluzywny dostęp do jogowych wydarzeń oraz promocji.

    [blog]
    [blog]
    [pop_up]
    [pop_up]
    [_wroc_na_mate_plan_praktyki_kalendarz]
    [_wroc_na_mate_plan_praktyki_kalendarz]