Zapytaj nauczycielkę jogi… cz. 7: Czy dzieci powinny praktykować jogę?

Mam pytanie odnoście jogi praktykowanej przez dzieci – takie w wieku podstawówkowym – 7 -13 lat. Kiedyś trafiłam gdzieś na informację, że dzieci absolutnie nie powinny się brać za jogę, czego trochę nie rozumiem, ponieważ z zajęć w-f pamiętam ćwiczenia, które do złudzenia przypominają niektóre asany. Często widzę też w sieci zdjęcia filmy małych dzieci w szkołach na zajęciach jogi. Pytam, ponieważ od jakiegoś czasu myślę o moim synku, który nie do końca radzi sobie z emocjami, jest bardzo wrażliwy. Intelektualnie jest kilka lat do przodu, a emocje za tym nie nadążają. Chciałabym mu pomóc jakoś się wyciszyć albo przynajmniej radzić sobie z napięciem w momencie zdenerwowania, co zdarza mu się często z byle powodu. Czy możecie zaproponować mi coś co mnie w tym wspomoże? Może jakieś pozycje, które mogę mu przemycić jakoś mimochodem, żeby go nie zniechęcić? Ma 10 lat

Użytkowniczka www.portalyogi.pl


Świetny temat! Osobiście nie prowadziłam jeszcze grupy dzieciaków, mam to na razie w planach! Jednak prowadzę badania na ten temat (ma pociecha szybko rośnie!), mam mnóstwo własnych pomysłów (bo czasami sama jestem dzieckiem) podzielę się więc tym czego się nauczyłam i co wymyśliłam.

Joga dla dzieci?

Joga dla dzieci? TAK! Dzieci na prawdę potrafią nauczyć się wszystkiego, wystarczy stworzyć im przestrzeń do odkrywania, do eksperymentowania. MOGĄ także nauczyć się wyciszać a nawet medytować, mimo swojej naturalnej żywiołowości i nadpobudliwości. Szczególnie dzieciom bardzo emocjonalnym potrzebna jest pomoc w nauczeniu się opanowywania przykrych uczuć (gniew, złość, żal, smutek, strach, itp.). Ucząc dziecko jogi dajemy mu jeszcze jedną możliwość radzenia sobie ze swoimi problemami.

Po pierwsze zajęcia z dziećmi wymagają wiele spontaniczności i pomysłowości, to ma być ZABAWA. Nie ma miejsca na nudę, co wcale nie wyklucza możliwości skupienia. Wystarczy odpowiednio nakierować myśli młodego człowieka- dać mu narzędzie, dzięki któremu będzie w stanie utrzymać uwagę na dłużej. Planując sesję asan dla dzieci warto uwzględnić kilka przydatnych wskazówek:

1. Użyj opowieści

Prowadząc zajęcia dla dzieci trzeba stać się na poły Szeherezadą. Ciało opowiada historię snutą przez osobę prowadzącą. Każda asana staje się ćwiczeniem dla wyobraźni i fizycznym ucieleśnieniem opowiadania. To jest świetną zabawą dla grupy i jednocześnie utrzymuje uwagę dziecka na sobie. Nie przejmuj się nazbyt tradycją i sztywną formą asany– pies z głową w dół niech czasem podniesie nogę by oznaczyć teren i pomerda ogonem albo niech kopie dołek jedną łapą! Wiele asan ma nazwy odzwierzęce, więc nietrudno będzie wymyślić ciekawą historię. Jeśli chcesz nauczyć asany a nie masz na nią pomysłu, zdaj się na dzieci– pokaż im najpierw asanę i zapytaj z czym im się kojarzy, co przypomina, nie musi to być zwierzę. Zaskoczą cię swoją pomysłowością, z łatwością też skupią się na zadaniu i może zaczną współpracować, by wyłonić najlepszy pomysł.

2. Zaangażuj zmysły dziecka

Wzrok, słuch, powonienie, dotyk, smak. W różnych sytuacjach, szczególnie w relaksie proś dzieci, by skupiły się na wymienionych zmysłach. Przynieś na zajęcia instrumenty muzyczne (o wyciszających i spokojnych dźwiękach, bardzo dobrze sprawdzają się dzwonki) do angażowania zmysłu słuchu, zaproponuj by dzieci obserwowały powieki od wewnętrznej strony i na przykład nazwały kolor jaki widzą, niech spróbują odczuć dotyk podłogi, powietrza wokół nich. Mniejsze dzieci będą potrzebowały realnego dotyku i różnicowania faktur– podsuń im drewniany klocek, miękką matę, bawełniany pasek i niech z zamkniętymi oczami próbują zgadnąć co to za przedmiot.

3. Odwołaj się do wyobraźni

To dzieje się za każdym razem, gdy dla nazwy asany stwarzasz tło w postaci opowieści. Jest tyle możliwości! Kobra, łuk, mostek, drzewo, kot, pług, ryba, lew, żaba, motyl, wielbłąd, kruk. Zwykły skłon do przodu możesz ubrać w historię małego drwala, który jak najlepiej chce porąbać drewno. Żeby to uczynić musi jak najwyżej unosić swoją siekierę, nabrać dużo powietrza i opuścić ją z wydechem (dla bardziej zdyscyplinowanej grupy można zaryzykować: niech drwal przy opuszczaniu siekiery głośno krzyknie ‚haa’)

4. Skorzystaj z rekwizytów

Użyj klocków, pasków i innych sprzętów do jogi w niekonwencjonalny sposób.

  • Możecie na przykład zbudować tor przeszkód. Poproś, by dzieci zbudowały wokół siebie twierdzę ‚wyciszenia’ z kocyków i klocków do jogi. Ustalcie, że twierdza/zamek jest mieszkaniem ciszy i wewnątrz można przebywać tylko z zamkniętymi oczami. Idźcie na spotkanie ciszy i ‚wsłuchujcie’ się w nią przez kilka chwil.
  •  Podaj dalej- zwinięty pasek lub piankowy bloczek. Ustaw dzieci jedno za drugim albo w kółeczku. Niech dzieci kilka razy wykonując skłon do przodu (paścimottanasana) podają sobie wybrany przedmiot. W kółeczku wykonajcie kilka okrążeń; w ustawieniu ‚jeden za drugim’ ostatnia osoba z rekwizytem przechodzi na początek kolejki. Przy okazji dzieci doskonalą umiejętność współpracy w grupie.
  •  Pociąg. Dzieci siadają w siadzie skrzyżnym jedno za drugim. Niech zamkną oczy i wyobrażą sobie miejsca, do których zabiera je pociąg (wymyśl kilka ciekawych dla dzieci miejsc, np. wesołe miasteczko.).
  • ZACHĘĆ DO WSPÓLNEJ ZABAWY!

Zachęć dzieci, by wymyśliły jak mogą ‚zrobić’ daną asanę razem. Jeśli są młodsze mogą potrzebować twojej pomocy, zaproponuj:

  •  tunel z paripurna navasany– niech dzieci usiądą twarzami do siebie, chwycą się wzajemnie za ręce i powoli połączą też stopy i unoszą je do góry. Pod spodem powstanie tunel, po którym prześlizgnie się kobra!
  • tańczący las– dzieci w pozycji vrksasana (drzewo) naśladują targane wiatrem drzewa. Próbują utrzymać równowagę jednocześnie przechylając się na boki i machając rękami. Później wiatr uspokaja się i drzewa mogą solidnie zapuścić korzenie.

Ten wpis jest cześcią serii pytań i odpowiedzi na temat praktyki jogi, na które odpowiada Magdalena Bałdys – instruktorka proawadząca w Internetowym Studiu PortalYogi. Aby móc osobiście porozmawiać w Magdą na Grupie Konsultacyjnej PortalYogi, dołącz do nas dzisiaj!

> Załóż konto na Internetowym Studiu PortalYogi <<



O autorze

Magdalena Bałdys
Joginka, certyfikowany instruktor Hatha Jogi, naucza również w duchu Ashtanga Vinyasa i Vinyasa Krama (tajniki tych technik zgłębia w Studio Jogi Izabeli Raczkowskiej, gdzie do niedawna uczyła). Przede wszystkim wieloletni praktyk, ale nie liczy dokładnie stażu, ponieważ uważa, że najważniejsze to stale pojawiać się na macie i doświadczać! Pierwotnie joga była dla niej narzędziem do rehabilitacji wrodzonej wady biodra i metodą na utrzymanie świetnej kondycji. Dopiero później bardziej świadoma, ukierunkowana praktyka pojawiła się w jej życiu z wewnętrzej potrzeby- pomaga zrównoważyć ciemne strony charakteru, uczy dostrzegać i pokonywać swoje słabości oraz panować nad emocjami.

Z wykształcenia architektka, z zamiłowania twórczyni biżuterii, żeglarka, pasjonatka literatury, niepoprawna azjofilka. Obecnie, całą duszą i ciałem matka malutkiego Mikołaja, która z wielką pasją wraca do regularnej praktyki po chwilowej przerwie.

Inne artykuły tego autora