Magdalena Bałdys

Jamy I Nijamy – Solidna Podstawa

Przychodzi taki moment, w którym każdy zastanawia się, czy to za sprawą wpływu otoczenia, czy własnego wnętrza- po co właściwie praktykuje jogę. W naszym kręgu kulturowym przyczyna podjęcia praktyki jest dość oczywista: asany pomagają odzyskać nasze ciała i polepszyć kondycję fizyczną. I jest to częściowo słuszne założenie, bo czyż podstawą szczęśliwego życia nie jest właśnie zdrowie? Tak, ale mówiąc o zdrowiu myśli się raczej tylko o cielesnej powłoce. Z takim podejściem zaczynamy jogiczną przygodę nieco na skróty i nie po kolei- od asany właśnie, czyli trzeciego stopnia ashtanga jogi (czyli ośmiorakiej ścieżki). Faktem jest, że joga uczyni nasze ciała sprawniejszymi. Ale czy nie będę nazbyt śmiała twierdząc, że joga przede wszystkim może uczynić nas lepszymi ludźmi? Postaram się udowodnić Wam tą tezę.
jamy i nijamy joga
Znany mędrzec Patańdźali przyrównuje wspomniane już osiem stopni jogi do drzewa. Sięgnijmy jednak po bliższe człowiekowi porównanie- spójrzmy na poszczególne człony ashtanga jogi jak na części ludzkiego ciała. Spójrzcie uważnie na swoje ręce. Ta para najwspanialszych narzędzi została nam dana do badania świata zewnętrznego za pomocą zmysłu dotyku. Jest narzędziem działania i wyrazu. Za pomocą rąk wykonujemy codzienne prace, za pomocą gestów wyrażamy siebie i tkwiące wewnątrz emocje. Wszystkie nasze dążenia, poglądy realizują się poprzez dłonie. A teraz spójrzmy na dwa pierwsze stopnie jogi wg Patańdźalego: jamy – praktyki moralne i nijamy– praktyki wewnętrzne. Łatwo je zapamiętać, dzięki analogii do palców u rąk- również jest ich po pięć. Na tym analogia się nie kończy, ponieważ tak jak ręce są narzędziem działania, tak jamy i nijamy są uniwersalną, niezależną od wyznania, epoki i czasu podstawą do komunikacji ze sobą oraz ze światem. Bez nich jesteśmy jak bez rąk!

Jamy

Przyjmijmy obrazowo, że prawą ręką są jamy. Pokazują one nas w relacji z otoczeniem i światem. Są zbiorem wskazówek (choć niektórzy wolą widzieć je jako zbiór nakazów lub zakazów), jak należy postępować, aby osiągnąć dobre relacje z otoczeniem, z innymi ludźmi, postawy społeczne, tryb życia. Jamy pomagają przekształcać naszą postawę wobec świata, ludzi, natury. A oto pięć praktyk jamy:

  • ahimsa (niekrzywdzenie),
  • satya (prawda),
  • asteya (niekradzenie),
  • brahmacarya (wstrzemięźliwość, oddanie Bogu)
  • aparigraha (nieposiadanie, wolność od chciwości).

A teraz po krótce rozszyfrujmy szczegółowo co się za nimi kryje i w jaki sposób pomagają nam doskonalić siebie.

Kciuk – ahimsa, czyli niekrzywdzenie

Rozumiana dosłownie praktyka ta polega na nie stosowaniu przemocy, zarówno wobec każdego stworzenia, jak i siebie. Głębszy jej sens tłumaczy, że tam, gdzie należy wstrzymać się od jakiegoś działania, trzeba podjąć inne. Zasada ahimsy w miejsce braku przemocy wkłada miłość i to co bezpośrednio z niej wynika, czyli uprzejmość, życzliwość i liczenie się z drugim człowiekiem (stworzeniem) oraz z sobą samym. Aby pamiętać o kierowaniu się niestosowaniem przemocy wyobrażam sobie powszechnie znany gest uniesionego do góry kciuka, który sygnalizuje: jest ok, wszystko w porządku.

Palec wskazujący – satya, czyli prawdomówność

Wskazuje kierunek i przestrzega, by kroczyć właściwą ścieżką. Jednak kierując się satyą należy pamiętać, że mówiąc prawdę niezależnie od okoliczności można wyrządzić komuś niepotrzebnie krzywdę. Zawsze trzeba rozważyć, czy to co mówimy i w jaki sposób mówimy, odniesie pozytywne czy negatywne skutki. Jeśli w danej chwili prawda sprowadzi na kogoś nieszczęście, lepiej wówczas zachować milczenie i nie krzywdzić- satya nie powinna nigdy wchodzić w konflikt z ahimsą.

Palec środkowy- asteya, czyli niekradzenie

W piątej praktyce Patańdżali przestrzega przed pragnieniem posiadania tego, co mają inni, a także wykorzystania czegoś w niewłaściwym celu. Pożądanie rzeczy materialnych, władzy, sławy i przyjemności budzi bowiem w człowieku najniższe cechy: nikczemność, podłość, zazdrość. Praktykowanie asteyi uwalnia od wielu pokus i nieczystości intencji.

Palec serdeczny- brahmacarya, czyli wstrzemięźliwość i oddanie Bogu

Palec, na którym nosimy obrączki sygnalizuje związek z małżeństwem. Jednak chodzi nie tylko o wstrzemięźliwość ciała, ale także mowy i myśli w imię wyższych wartości. Jakich? Przed małżeństwem – w imię zdobywania wiedzy, w małżeństwie – w imię pracy zawodowej, uczciwego życia rodzinnego i praktyk duchowych. Ludzie, którzy nie widzą potrzeby rozwoju duchowego zazwyczaj uważają nakładanie na siebie ograniczeń za bezsensowne- zwykle są rozwiąźli przed i niewierni w małżeństwie.

Palec mały- aparigraha, czyli wolność od chciwości

Palec ten nie unosi zbyt wielkiego ciężaru, dlatego nie bierze ponad miarę i ponad swoje możliwości. Dlatego nie powinniśmy brać więcej (np. wynagrodzenia) niż nam się należy, nie korzystać z nadarzających się okazji, jeśli na nie nie zasłużyliśmy (np. niesłusnie przyznana nagroda albo pochwała). Należy mieć na uwadze, że niezasłużone nagrody pociągają za sobą zobowiązania, z których można się potem nie wywiązać.

Nijamy

Nijamy, obrazowane przez palce lewej ręki – dotyczą naszej relacji z samym sobą, z naszymi sposobami reagowania, emocjami; to praktyki umożliwiające samooczyszczanie i badanie siebie. Oto poszczególne praktyki niyamy wg Patańdźalego i to co one oznaczają:

  • śauca (czystość),
  • santośa (zadowolenie),
  • tapas (umiar),
  • svadhyaya (samopoznanie),
  • iśvarapranidhana (poddanie się Bogu)

Kciuk – śauca, czyli czystość zewnętrzna i wewnętrzna.

Tu sprawa jest prosta. Chodzi o utrzymanie całego ciała i umysłu w czystości. Oczyszczanie należy rozumieć jako utrzymanie prawidłowego i sprawnego funkcjonowania organów ciała oraz jasności umysłu. W tym celu bardzo użyteczne są asany i pranajama, które ukierunkowują nasze wysiłki na właściwe rozwijanie wewnętrznej praktyki śauci.

Palec wskazujący – santośa, czyli zadowolenie i skromność

Ta praktyka polega na zadowoleniu z tego, co się posiada, godzenie się z wydarzeniami, które przynosi los. Akceptacja rzeczywistości przynosi głębokie wewnętrzne zadowolenie i świadomość, że uczyniliśmy wszystko, co potrafiliśmy, by osiągnąć swój cel. Santośa oznacza godzenie się z siłami od nas niezależnymi, na które nie mamy wpływu- wtedy nawet niepożądany wynik naszych działań nie będzie rozczarowaniem.

Palec środkowy – tapas, czyli umiar

W dosłownym znaczeniu tapas oznacza ogrzewanie ciała- i oczyszczanie go w ten sposób z toksyn, zgłogów i wszelkiego rodzaju złej energii. W praktyce tapas to świadome kształtowanie nawyków żywieniowych, dbałość o to, czym karmimy nasze ciało, a także w jaki sposób oddychamy. Są to przejawy tapasu, które zmniejszają zaśmiecenie organizmu przez niewłaściwe pokarmy i spłycony, krótki oddech.

Palec serdeczny – svadhyaya, samopoznanie

Oznacza zbliżanie się do siebie samego, zgłębianie własnego ja, w wymiarze duchowym. I to nie tylko za pomocą autorefleksji, kontemplacji czy zdobywania wiedzy o sobie samym. Jest to również samopoznanie z pomocą różnych punktów odniesienia. Chodzi o spojrzenie na swoje życie przez pryzmat świętych ksiąg lub wybranych uwznioślających dzieł. Nie bez przyczyny w kontekście nijam swadhyayę często tłumaczy się jako zgębianie starożytnych tekstów lub powtarzanie mantr.

Palec mały – iśwarapranidhana, czyli poddanie się sile wyższej

Złożyć wszystkie działania u stóp Boga. Podstawami naszego działania jest często avidya (błędne postrzeganie, niepoprawne rozumienie), która prowadzi do powstania wielu przeciwności w naszym życiu, właśnie przez niewłaściwe osądzanie rzeczywistości. Gdy sprawy przybierają niekorzystny obrót bardzo ważna jest świadomość, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, a całą resztę pozostawiamy sile wyższej. Rozwijając tą praktykę ofiarowujemy rezultaty naszych działań Bogu, wówczas wszystko, do czego dążymy i co robimy staje się codzienną modlitwą.

Modlitwą w geście złożonych razem dłoni- o stawanie się lepszym człowiekiem każdego dnia.

Dłoń- narzędzie naszego działania w świecie. Obyśmy zawsze, posługując się prawą dłonią uświadamiali sobie, że my jesteśmy dla świata i kształtujemy go, lewą zaź- że świat jest dla nas i rzeźbi naszą naturę. Jamy i nijamy to droga doskonalenia samego siebie w korelacji z innymi, tak by dziś stać się lepszym sobą z wczoraj. Czego wszystkim z całego serca życzę.


Autorką tekstu jest Magdalena Bałdys – joginka i nauczycielka, od niedawna na urlopie macierzyńskim zbiera energię by wrócić na dobre na matę. Tekst pochodzi z bloga Studia Jogi Izabeli Raczkowskiej, gdzie Magda dotychczas uczyła.

Magdalena Bałdys

Magda jest Aniołem Stróżem w rosnącej społeczności PortalYogis na Facebooku (czyli użytkowników Internetowego Studia PortalYogi). W grupie odpowiada na jogowe pytania w sesjach Q&A na żywo, co środę prowadzi Warsztat Asany, w którym omawia typowe błędy I problemy w asanach, podpowiada jak ćwiczyć bezpiecznie i utrzymać motywację.W Internetowym Studiu PortalYogi prowadzi zajęcia w stylu yin&yang joga, vinyasa dla początkujących oraz uczy podstaw pranajamy.

Organizuje wyjazdowe warsztaty yin&yang jogi oraz prowadzi kursy jogi online. Jeste autorką Jogapodcast w którym rozmawia z nauczycielami o jodze. Tworzy klimatyczne miesce w sieci specjalnie dla kobiet: Boginie Jogi – kobieca praktyka z gracją. Ruch i joga towarzyszą jej od najmłodszych lat.

Jest certyfikowanym nauczycielem hatha jogi, posiada dyplom TTC Yin Joga.

Polecane Artykuły

Artykuły, które mogą Ci się spodobać.

Zapisz się do Newslettera!

Dołącz do naszej jogowej społeczności. Otrzymasz od nas darmowe materiały pomocne w praktyce jogi, cotygodniową inspirację oraz ekskluzywny dostęp do jogowych wydarzeń oraz promocji.