3 Powody, Dla Których Mężczyźni Powinni Ćwiczyć Jogę

Chociaż joga staję się coraz popularniejsza i ukazuje się wiele różnych artykułów opisujących jej dobry wpływ na nasze zdrowie, to jednocześnie zdumiewającym jest fakt, że tak mało mężczyzn jest skłonnych do wskoczenia na matę.

Joga została zdominowana przez panie, gdzie mniej więcej 95 % ćwiczących to kobiety, a przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu joga była domeną mężczyzn, a kobiety miały wręcz zakaz wstępu na salę, gdzie praktykowali panowie.

Istnieje wiele badań, przeprowadzanych w najlepszych ośrodkach naukowych na świecie potwierdzających wpływ regularnej praktyki jogi na nasz organizm. Jest też wiele nurtów (rodzajów) jogi: od bardzo wymagających fizycznie do bardzo delikatnych, gdzie jest dużo medytacji i ćwiczeń oddechowych. W zależności od tego, na co jest skierowany główny nacisk: czy na asany – pozycje jogi, pranayamę – ćwiczenia oddechowe, czy dhyanę – medytację.

Sam jestem mężczyzną w średnim wieku, od kilku lat a zajmującym się jogą. Przez pryzmat własnych doświadczeń, obserwacji i efektów, jakie odczułem na sobie, chciałem zaapelować do mężczyzn: Panowie nie zwlekajcie! Joga jest dla was!

„Przeciętny” mężczyzna

Jeszcze do niedawna moja wiedza na temat jogi nie odbiegała znacząco od tego, co myśli o niej przeciętny mężczyzna. To znaczy: kojarzyła mi się z Hindusem siedzącym w turbanie ze skrzyżowanymi nogami na desce z gwoździami, ewentualnie przyjmującym jakieś dziwne inne pokręcone pozy. Tu muszę zaznaczyć, że cały czas od lat wczesnoszkolnych byłem człowiekiem aktywnym fizycznie i lubiącym sport oraz wszelką aktywność ruchową. Od zajęć SKS-u, gdzie grałem w siatkówkę i tenisa ziemnego, poprzez karate kyokushinkay, a w okresie pracy zawodowej przeszedłem na aktywne popołudnia na siłowni w klubach fitness, jazdę na rowerze, pływanie czy narciarstwo zjazdowe. Dopiero kilka lat temu zetknąłem się z jogą.

Po pierwsze: sprawność fizyczna

Mimo wielu lat dbałości o sprawność fizyczną, ostatnie lata pracy zawodowej zmuszały mnie do poświęcania jej kilkanaście godzin dziennie. Praca za biurkiem dawała się we znaki. Zajęci z trenerem w klubie fitness nie przynosiły zakładanych efektów. Czasami tydzień przerwy sprawiał, że wracał na przykład ból w górnym odcinku kręgosłupa. Aż tu pojawiła się joga i już po kliku zajęciach stało się coś zadziwiającego: przestały mnie boleć plecy. Przyszły też spostrzeżenia: mimo aktywności fizycznej, miałem sporą sztywność w biodrach i ścięgnach podkolanowych czy ramionach. Miałem wrażenie, że całe ciało jest spięte i sztywne.

Teraz mogę już śmiało powiedzieć w oparciu o własne doświadczenie, że joga jest praktyką dla całego ciała, wzmacnia je, uelastycznia i daje poczucie równowagi, a w połączeniu z innymi sportami da na pewno lepsze i szybsze efekty. A tak przy okazji, przekonałem się, że pomaga też w regeneracji i rekonwalescencji. Jest świetną profilaktyką przeciwurazową w sporcie dzięki wzmacnianiu i rozciąganiu mięśni oraz ścięgien, a także zwiększeniu mobilności stawów.

Zatem sportowcy i mężczyźni aktywni sportowo, chcący polepszyć swoje wyniki: zapraszam na matę!

Panowie prowadzący siedzący tryb i spędzający coraz dłuższy czas przed komputerem oraz w samochodzie – nie czekajcie, aż będziecie odczuwać dolegliwości swojego kręgosłupa, mata czeka też na Was. Joga redukuje ból okolicy lędźwiowej i krzyżowej, rozluźnia mięśnie dołu pleców rozciąga je i wzmacnia.

Po drugie: energia

To jeszcze jeden efekt uczestnictwa w regularnych zajęciach jogi. Pływając w basenie zauważyłem, że mam zupełnie inny oddech. Zwiększyła się wydolność płuc, a sam oddech stał się spokojny zrównoważony i dłuższy. A to dlatego, że praktyka asan połączona jest z specyficznym oddechem (ujjayi) oraz tzw. blokadami energetycznymi (bandhy).  Dodatkowo, joga powoduje obniżenie ciśnienia krwi i cholesterolu, prowadzi do uelastycznienia tętnic, przywraca głęboki oddech, wzmacnia serce. Poprawia krążenie krwi, usuwa toksyny z organizmu.

Tak więc Panowie narzekający na ból w klatce piersiowej, czy będący w stanie przed zawałowym – postawcie na jogę!

Jeszcze jeden aspekt to fakt, że mimo pilnowania się, tryb życia spowodował, że miałem lekką nadwagę. A tu niespodzianka! Z czasem regularnej praktyki zobaczyłem, że zaczyna mnie ubywać. Teraz wiem, że po prostu zmieniła się moja struktura mięśni i oprócz zgrabnej wyrzeźbionej sylwetki, jest mnie mniej o ok. 16 kg. Wow! Joga też odchudza, bo lepsze dotlenienie organizmu sprawia, że cały organizm jest lepiej ukrwiony, a to ma wpływ na lepszy metabolizm.

Panowie z nadwagą nie wstydźcie się i poszukajcie zajęć jogi w swojej okolicy!

Po trzecie: umysł i równowaga

Jest jeszcze jeden obszar, w którym zaobserwowałem zmiany. To sfera duchowa. Po jakimś czasie odkryłem też, że joga ma wpływ na umysł i psychikę. Zwiększyła się świadomość mojego ciała, zacząłem zwracać uwagę na to jak i dlaczego reaguję na pewne sytuacje tak, a nie inaczej. Przekonałem się też, że lepiej radzę sobie w sytuacjach stresowych, jestem bardziej opanowany spokojniejszy, a jednocześnie pewny siebie. Doświadczyłem też, że praktyka poprawia nastrój i niesamowicie relaksuje, pomaga w walce z bezsennością i chaotycznym natłokiem myśli.

Tak więc Panowie, jeżeli zależy wam na tym, by być lepszymi szefami, kolegami w pracy czy rodzicami wskakujcie na matę. Chyba nie jest to nic dziwnego, że gdyby ludzie byli mniej zestresowani, świat byłby o wiele piękniejszym miejscem, nie byłoby tylu konfliktów czy niebiezpeicznych sytuacji na drogach.

Bonus Dla Faceta

Na zakończenie coś dla prawdziwych mężczyzn „macho”. Pewnie zaskoczę wielu panów, ale joga polepsza też nasze zdolności seksualne (wiem co piszę), możemy dłużej i lepiej a przecież wielu z nas ma na tym punkcie kompleksy. Dlaczego tak się dzieje? To proste. Praktyka asan pozwala na uelastycznienie i wzmocnienie mięśni krocza i dna miednicy. Jednocześnie poprawiając przepływ krwi zmniejszamy napięcie w mięśniach krocza pomaga to wiec w chorobach prostaty. Zatem panowie w  wieku ok. 50-go roku życia (okres andropauzy)  – joga też jest dla was!

Podsumowując… mężczyźni powinni ćwiczyć jogę

Zatem jeżeli zależy wam na sprawności fizycznej, dobrym zdrowiu i lepszym samopoczuciu, zachęcam do praktyki. Naprawdę warto! Czy te wszystkie aspekty, które przytoczyłem nie przekonują was jeszcze do tego by uznać jogę za męską? W moim odczuciu to nic bardziej błędnego. Na zakończenie chciałem posłużyć się pewnym porównaniem:

Praktyka asan (ten kto ćwiczy już wie) wymaga żelaznej dyscypliny umysłu i ciała, aby odrzeć nas ze wszystkiego, co staje na drodze do poczucia swojej mocy i serca – godnych prawdziwego wojownika. Zapewniam was panowie, że praktyka bez litości wskaże każdą iluzję czy wymówkę, dotrze do najgłębszych pokładów waszych możliwości – tak jak surowy trener, którego zarazem uwielbiasz, bo wiesz, że jego surowość wynika właśnie z wielkiej wiary w ciebie. I to dzięki temu zwyciężysz.

Jeszcze nie przekonałem?  Czy wiecie, że joga staje się też coraz popularniejsza wśród celebrytów? Mężczyźni, którzy praktykują to: Krzysztof Ibisz, Stan Borys, Hieronim Wrona, Yenichi Menuchin, Lionel Messi, Alec Baldwin, David Duchovny, Sting, Ricky Martin, Jon Bon Jovi, Raper 50 cent, Nicolas Cage i wielu innych.

Zatem koniec z wymówkami! Panowie wskakujcie na matę!


Polecamy praktykę jogi dla mężczyzn z Internetowym Studio PortalYogi, w którym znajdziesz ponad 120 sesji. Zacznij praktykę we własnym domu! 

joga dla mężczyzn



O autorze

Robert Kaczkowski
Mieszka w Olsztynie. Jest pasjonatem ruchu funkcjonalnego, który w sposób świadomy angażuje nie tylko nasze ciało i umysł, ale aktywizuje też wszystkie funkcje życiowe organizmu. Wcześniej taką aktywnością było karate i filozofia Zen. Od ponad 5 lat jego życiową pasją jest joga. Zaczynał od nurtu Sivanandy, ale odnalazłem się w Ashtanga Vinyasa Yoga. Obecnie prowadzi zajęcia jogi w klubie fitness i szkole tańca oraz uczestniczy w kursie nauczycielskim u Basi Lipskiej-Larsen.

Inne artykuły tego autora